Dziennik.plPolityka

Wtorek, 29 maja 2012

Imieniny: Marii Magdaleny, Teodozji, Maksyma

Czy rząd chciał wrobić prezydenta?

2009-04-05 | Ostatnia aktualizacja: 23:01 | Komentarze: 0 | skomentuj

Zdaniem Lecha Kaczyńskiego rząd wysłał go na misję, która miała jeden cel - obarczenie go winą na niepowodzenie. Jeśli prezydent zastosowałby się do sugestii rządu i zablokował wybór Rasmussena na szefa NATO, okrzyknięto by go rozbijaczem. Nie zrobił tego, więc zarzucono mu nieskuteczność.

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Lech Kaczński mówi o rządowych sugestiach w sprawie wyboru nowego szefa NATO. Po pierwsze zaznacza, że przed szczytem NATO nie widział ich na oczy. Poznał je dopiero po szczycie. To "PR-owski zamysł drugiej strony" - mówi Lech Kaczyński i dodaje: "Był on taki. Jeżeli (prezydent) przedłuży sprawę, to będzie znów tym rozbijaczem, a jeżeli Rasmussen zostanie sekretarzem generalnym NATO, to też źle, bo nie przedłużył sprawy(...) "Coś jest proste, jak konstrukcja cepa" - podkreślił.

>>>To pismo skłóciło prezydenta z rządem

Prezydent zaznaczył też, że gdyby kandydatura Sikorskiego została formalnie przez rząd zgłoszona, gdyby minister się tak nie zarzekał, że nie jest i nie był kandydatem na szefa NATO, gdyby względy natury emocjonalnej nie dominowały, to wtedy być może byłaby jakaś szansa.

"Problem wynika z tego, że obecny rząd nie walczy w ogóle o to, żeby Polska należała do grupy współdecydującej (o wyborze nowego szefa NATO)" - powiedział Lech Kaczyński.

TOKU
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Wiadomości Polityczne

    «