Rząd waha się, czy odtajnić notatkę
Decyzja o ewentualnym odtajnieniu notatki, która może wyjaśnić okoliczności sporu między prezydentem a premierem, zapadnie po południu - dowiedział się DZIENNIK. To zapis telefonicznej rozmowy między Donaldem Tuskiem a Andersem Foghem Rasmussenem. Otoczenie prezydenta twierdzi, że szef polskiego rządu miał w tej rozmowie poprzeć kandydaturę Duńczyka na nowego szefa NATO.
- "Pokazaliśmy, że Polska to śmieszny kraj"
- Tragikomedia: od Asmusa do Rasmussena
- Błąd prezydenta czy pułapka rządu
- Krótkie majteczki Tuska i Kaczyńskiego
- "To Tusk wcześniej poparł Rasmussena"
- "Rząd nie daje prezydentowi instrukcji"
- Alkoholowy spektakl wokół szczytu NATO
- Prezydent pomieszał szyki premierowi
- "Wycofaliśmy się przed końcem meczu"
- Sikorski: Prezydent konsultuje się z bratem
- Kwaśniewski: rząd denerwuje prezydenta
- Posłowie poszukują kłamcy na szczycie NATO
- Emigrujcie z Polski, choćby na chwilę
- Śpiewak: Po szczycie NATO jestem przerażony!
- Nie ujawniać rozmowy Tuska z Rasmussenem!
- Prezydent: Sikorski ma rozdęte ego
- Rząd ustalił, co prezydent ma mówić
- Wojna polsko-polska na szczycie NATO
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-02-15

temp. min -16°C max. 3°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Decyzja o ewentualnym odtajnieniu notatki zapadnie jeszcze dziś po południu" - powiedział DZIENNIKOWI rzecznik rządu Paweł Graś.
Co wstrzymuje rząd przed jej szybkim upublicznieniem? Politycy z otoczenia szefa rządu twierdzą jednogłośnie: kultura polityczna. Tłumaczą, że odtajnienie notatki z poufnej rozmowy z Rasmussenem może zaowocować tym, że inni politycy nie będą już chcieli rozmawiać z Tuskiem.
>>> Sikorski: Prezydent konsultuje z bratem
Co zawiera słynna notatka, na którą powołują się obie strony konfliktu? To zapis telefonicznej rozmowy Donalda Tuska z Andersem Foghem Rasmussenem, podczas której politycy mieli rozmawiać m.in. o kandydaturze duńskiego polityka na szefa NATO. Prezydencki minister Piotr Kownacki twierdzi, że w czasie tej rozmowy padła deklaracja, iż Warszawa popiera Kopenhagę.
"Podczas rozmowy premier jasno mówił, że naszym kandydatem na stanowisko szefa NATO jest Sikorski. Na pytanie premiera Danii, czy poprzemy jego kandydaturę, premier udzielił wymijającej odpowiedzi" - mówi DZIENNIKOWI polityk bliski premierowi.
>>> Kwaśniewski: Rząd denerwuje prezydenta
Taką samą wersję wydarzeń podaje szef dyplomacji. "Rasmussen nie usłyszał od Tuska, żeby go popierał na szefa NATO. Nie padło zdanie: POPIERAM PANA NA TO STANOWISKO. Kownacki ma problemy z prawdomównością" - powiedział Radosław Sikorski w Radiu ZET. I oskarżycielsko dodał, że "Lech Kaczyński konsultuje politykę zagraniczną nie z rządem, tylko z liderem opozycji".
"Znam tę notatkę. Nie ma tam ani słowa poparcia dla kandydatury premiera Danii. A jeśli chodzi o pana Kownackiego, to można by otworzyć stronę internetową www.kłamstewka-kownackiego.pl" - mówił wcześniej rzecznik rządu Paweł Graś w TVN 24.
>>> "Rząd nie daje prezydentowi instrukcji"
Prezydencki minister Piotr Kownacki twierdzi, że czasie rozmowy Tuska z Rasmussenem padło jasne stwierdzenie, że Warszawa poprze jego kandydaturę. I właśnie dlatego prezydent miał szybko oficjalnie poprzeć Duńczyka. "Sugestie pana ministra Sikorskiego, że nowo wybrany sekretarz generalny NATO wprowadził w błąd prezydenta, bo nadinterpretował czyjeś słowa i był tak podniecony kandydowaniem, że nie wiedział, co mówi, są obraźliwe dla sekretarza Rasmussena" - stwierdził Kownacki.

























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!