Będą odszkodowania za spóźniony pociąg?
"Pasażerowie polskich pociągów są dyskryminowani" - uważa europosłanka Urszula Gacek (PO). Jej interpelacją zajmie się teraz Komisja Europejska. Chodzi o osoby, które podróżują międzynarodowymi pociągami po Polsce. Teraz nie mają prawa do rekompensat za opóźnienia pociągów.
- Platforma chce uwolnić psy z łańcuchów
- Posłowie chcą pić piwo w pociągach
- Posłowie chcą piwa w pociągach
- Specjalna linia lotnicza dla ośmiu senatorów
- Politycy badali związek piwa z zabójstwami
- Gosiewski namówił PKP na miliony strat?
- Gosiewski nagrodzony za peron we Włoszczowie
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 0°C max. 23°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Chodzi o pociągi międzynarodowe, które zatrzymują się po drodze w Polsce. Zgodnie z przepisami w razie spóźnienia odszkodowanie przysługuje tylko tym, którzy jadą za granicę. Tym, którzy wysiadają w Polsce, już nie. Chodzi na przykład o pasażerów pociągu relacji Warszawa - Berlin, którzy jadą do Poznania, albo relacji Warszawa - Praga, którzy wysiadają w Katowicach.
"Pasażerowie krajowi są traktowani gorzej, chociaż wszyscy razem czekają na tym samym peronie, a potem jadą w jednym wagonie" - wyjaśnia Tvp.info Gacek. Skąd te różnice? Pasażerowie na liniach międzynarodowych są chronieni unijnym rozporządzeniem. Jeśli pociąg spóźni się o 60 minut lub więcej albo nawet zostanie odwołany, dostaną odszkodowanie. Pasażerowie, którzy wysiądą wcześniej, już nie.
"Czy nie czyni to z krajowych pasażerów obywateli drugiej kategorii" - pyta w interpelacji do Komisji Europejskiej. Gacek chce, by Komisja Europejska wyjaśniła, dlaczego unijne przepisy nie traktują wszystkich pasażerów jednakowo. Komisja będzie musiała także wytłumaczyć, czy zamierza rozszerzyć unijne rozporządzenie na ruch krajowy.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!