Dziennik.plPolityka

Wtorek, 29 maja 2012

Imieniny: Marii Magdaleny, Teodozji, Maksyma

Kaczyński: Praca w IPN wymaga odwagi

2009-04-07 | Ostatnia aktualizacja: 23:07 | Komentarze: 0 | skomentuj
Kaczyński: Praca w IPN wymaga odwagi

Kaczyński: Praca w IPN wymaga odwagi / Inne

Historycy IPN zostali odznaczeni przez prezydenta. "Praca w IPN wymaga odwagi" - mówił im Lech Kaczyński. Od pewnego czasu pojawiają się żądania zamknięcia Instytutu Pamięci Narodowej. IPN jest atakowany za wydanie książki o Lechu Wałęsie i jego współpracy z SB w latach 70.

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

"Dziś odznaczyłem ludzi nie tylko mądrych, wysoko wykwalifikowanych, kompetentnych, ale ludzi odważnych" - zaznaczył prezydent. Jako cenną prezydent określił działalność Instytutu związaną z ujawnianiem "tej ciemniejszej strony rzeczywistości". Jak dodał, ostatnie lata przyniosły szczególne sukcesy, potrzebne "wielkiej wartości, jaką jest prawda, nawet wtedy, jeśli nie jest to prawda najprzyjemniejsza".

"Polska dalej wymaga odwagi (...) przeciwstawiania się temu, co w danej chwili uchodzi za poprawne, nawet jeżeli ta poprawność jest sprzeczna z elementarnym poczuciem moralnym, z elementarną sprawiedliwością" - podkreślał Lech Kaczyński.

>>> "Prezydent odznaczy IPN, by go wesprzeć"

Prezes Instytutu Janusz Kurtyka otrzymał Krzyż Komandorski z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski. Wśród odznaczonych są także m.in. Piotr Gontarczyk (Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski), współautor książki "SB a Lech Wałęsa. Przyczynek do biografii", i Jan Żaryn (Krzyż Komandorski Orderu Odrodzenia Polski), szef pionu naukowego IPN, autor wstępu do opublikowanej niedawno książki "Aparat represji wobec księdza Jerzego Popiełuszki 1982-1984".

Dziś rano w radiowej Trójce szef Kancelarii Prezydenta Piotr Kownacki mówił, że odznaczenia należy rozumieć jako wsparcie dla IPN. Zaznaczył, że decyzja o odznaczeniu pracowników Instytutu zapadła "jakiś czas temu, przed około dwoma miesiącami".

Od kilku miesięcy pojawiają się głosy domagające się wręcz zamknięcia Instytutu Pamięci Narodowej. IPN jest atakowany za opublikowanie książki "SB a Lech Wałęsa. Przyczynek do biografii". Krytyka dotknęła także IPN po wydaniu książki młodego historyka Pawła Zyzaka, choć Instytut nie miał z nią nic wspólnego.

PC
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Wiadomości Polityczne

    «