Wałęsa kłamał, to Zyzak ma rację?
Kto ma rację: Lech Wałęsa czy Paweł Zyzak. Młody historyk napisał, że UOP zbierał materiały dotyczące młodości ówczesnego prezydenta. "Rzeczpospolita" dotarła do dokumentów, które potwierdzają słowa napisane przez Zyzaka.
- "Zapomnieli dać order Zyzakowi"
- Rulewski: zachowam medal od prezydenta
- Promotor Zyzaka dostaje przesyłki z kałem
- Rydzyk lansuje książkę Zyzaka o Wałęsie
- Kolega Wałęsy: On sikał do kropielnicy
- Wałęsa chce lustracyjnego spokoju
- Znany historyk IPN atakuje Zyzaka
- Córka Wałęsy pozywa za książkę Zyzaka
- Zyzak naruszył dobra córki Wałęsy
- Autor książki o Wałęsie straci magisterium?
- "To dlatego Wałęsa opuścił swoje strony"
- Tak rząd mści się za pracę Zyzaka?
- Rząd odbiera pieniądze. To kara za Zyzaka?
- "Wałęsa do Wandy zakradał się wieczorem"
- Zyzak chce się spotkać z Wałęsą
- Zemsta na uniwersytecie - za Zyzaka
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Spór o to, co działo się z dokumentami dotyczącymi Wałęsy, rozgorzał po publikacji Pawła Zyzaka "Lech Wałęsa. Idea i historia". 24-letni historyk stwierdził w niej m.in., że w latach 90. Urząd Ochrony Państwa skonfiskował akta Wałęsy z Włocławka (gdzie miał mieszkać pod koniec lat 50.) i z Łochocina (gdzie pracował od 1961 r.) - przypomina "Rzeczpospolita".
>>> Kaczyński: Praca w IPN wymaga odwagi
Były prezydent na swoim blogu stwierdził jednak kategorycznie, że dokumenty o nim gromadziła tylko SB i jedynie to po to, by mu szkodzić.
Sławomir Cenckiewicz, były historyk IPN i jeden z autorów biograficznej książki o Lechu Wałęsie, potwierdza, że w 1982 roku SB kopiowała dokumenty dotyczące Wałęsy i jego rodziny. "Nie ma jednak wątpliwości, że w latach 1992 - 1995 UOP próbował zgromadzić wszelkie dokumenty dotyczące Wałęsy, zapewne również i te z Lipna oraz Łochocina" - zaznacza. "Potwierdzeniem tezy Zyzaka jest dokument, na podstawie którego wiadomo, że UOP do 2001 r. dysponował aktami osobowymi z okresu, gdy Wałęsa pracował w Stoczni Gdańskiej" - podkreśla.
>>> Wałesa chce lustracyjnego spokoju
Chodzi o pismo z grudnia 2001 roku, które do Archiwum Stoczni Gdańskiej skierował Sławomir Grabik pełniący wówczas obowiązki dyrektora biura ewidencji i rchiwum UOP. "W załączeniu zwracam odnalezione w zasobie archiwalnym Urzędu Ochrony Państwa akta osobowe byłego pracownika Stoczni Gdańskiej Pana Lecha Wałęsy" - napisał.
Według Sławomira Cenckiewicza do stoczniowego archiwum zwrócono wówczas jedynie zdekompletowane kserokopie.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!