Arcybiskup apeluje do polityków o spokój
"Niech politycy powstrzymają nerwy w czasie tragedii. To sprawa klasy prezydenta i premiera" - uważa arcybiskup Tadeusz Gocłowski. Tak odnosi się do sporu Lecha Kaczyńskiego z Donaldem Tuskiem. Prezydent ma pretensje do rządu o to, że ten nie powiadomił go o tragicznym pożarze w Kamieniu Pomorskim.
- Nowak: rząd nie jest od informowania
- Prezydencie, tragedia to zły moment
- Rząd broni strażaków, którzy gasili hotel
- Tusk obiecuje: Pomoc będzie szybka
- Milion od rządu na pomoc ofiarom pożaru
- Hotel płonął jak pochodnia. Zginęły dzieci
- Prezydent: Ja też pomogę ofiarom pożaru
- Prezydent ma pretensje do Tuska po pożarze
- Może być więcej ofiar tragicznego pożaru
- Będzie kontrola budynków socjalnych
- MSWiA szuka budynków do skontrolowania
- Schetyna: Straż zaalarmowano za późno
- "Rząd wziął na siebie odpowiedzialność"
- Jedynym ratunkiem był skok z okna
- Arcybiskup Gocłowski w szpitalu
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 0°C max. 23°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Powstrzymajmy nerwy, kiedy taki dramat na ludzi spada, a politycy się kłócą, kto został wcześniej powiadomiony. To sprawa najwyższej klasy prezydenta i premiera" - powiedział arcybiskup Tadeusz Gocłowski w Radiu Zet.
>>> Prezydent ma pretensje do Tuska po pożarze
"Tak dramatyczne momenty wykorzystuje się do celów politycznych, brzmi to równie dramatycznie jak to, co się przydarzyło tym biednym ludziom. Wyciszmy się po tej tragedii i zjednoczmy się w pomocy dla tych, którzy ponieśli straty" - dodał.
Prezydent Lech Kaczyński ma pretensje do rządu, że nie został poinformowany o pożarze w Kamieniu Pomorskim. "Po żałobie narodowej, po świętach przystąpimy do tego, żeby niektóre sprawy rozliczyć, także związane z tempem informowania organów państwa o tego rodzaju zdarzeniach" - podkreślił. I dodał, że koniecznie chce się spotkać z premierem Donaldem Tuskiem.
>>> Rząd broni strażaków z Kamienia Pomorskiego
"Państwo funkcjonuje dobrze. Nie bardzo wiem, co prezydent może mieć na myśli" - odparował rzecznik rządu Paweł Graś w TVN 24. "A szefowi prezydenckiej kancelarii doradzam, by rano włączał telewizor. Wtedy będzie mógł się dowiedzieć o sytuacji w kraju" - dodał.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!