"Rząd wziął na siebie odpowiedzialność"
"W sprawie pożaru rząd wziął na siebie całą odpowiedzialność" - mówi wicepremier Grzegorz Schetyna. Tym tłumaczy fakt, że Lech Kaczyński nie został powiadomiony o tragedii w Kamieniu Pomorskim. Prezydent ma o to pretensje do rządu i zapowiada, że po zakończeniu żałoby narodowej "pewne sprawy trzeba będzie rozliczyć".
- Tusk obiecuje: Pomoc będzie szybka
- Prezydencie, tragedia to zły moment
- Milion od rządu na pomoc ofiarom pożaru
- Po pożarze Sejm wróci do planu prezydenta?
- Arcybiskup apeluje do polityków o spokój
- MSWiA szuka budynków do skontrolowania
- Schetyna: Straż zaalarmowano za późno
- "Premier powinien mieć zdrowy rozum"
- "Wciąż słyszę krzyk płonących ludzi"
- W pożarze spłonęło aż trzynaścioro dzieci
- Będzie kontrola budynków socjalnych
- Rząd broni strażaków, którzy gasili hotel
- Pogorzelcy z Kamienia dostaną dziś zasiłki
- Prezydent: Ja też pomogę ofiarom pożaru
- Prezydent ma pretensje do Tuska po pożarze
- Kiepski i Wojewódzki znikają z wizji
- Nowak: rząd nie jest od informowania
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 0°C max. 23°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Tutaj rząd wziął na siebie całą odpowiedzialność, bo tak mówi konstytucja" - powiedział Grzegorz Schetyna w TVN 24. Podkreślił, że zarzuty Lecha Kaczyńskiego są bezzasadne. "Wszystko prowadziliśmy od początku do końca. W niczym by nie pomogli urzędnicy prezydenccy. Kwestie prestiżowe zostawmy na boku. Najważniejsze, że udało się szybko zareagować" - dodał.
>>> Arcybiskup apeluje do polityków o spokój
Grzegorz Schetyna podkreślił także, że w kancelarii Lecha Kaczyńskiego pracują "setki osób odpowiedzialnych za bezpieczeństwo" i mogły one przecież zauważyć, co się dzieje. A telefon do prezydenckiej kancelarii? "Miałem tyle rzeczy na głowie, że nie pomyślałem o tym" - stwierdził.
Prezydent chce rozliczyć
Prezydent Lech Kaczyński ma pretensje do rządu, że nie został poinformowany o pożarze w Kamieniu Pomorskim. "Po żałobie narodowej, po świętach przystąpimy do tego, żeby niektóre sprawy rozliczyć, także związane z tempem informowania organów państwa o tego rodzaju zdarzeniach" - podkreślił. I dodał, że koniecznie chce się spotkać z premierem Donaldem Tuskiem.
>>> Schetyna: Straż zaalarmowano zbyt późno
"Państwo funkcjonuje dobrze. Nie bardzo wiem, co prezydent może mieć na myśli" - odparował rzecznik rządu Paweł Graś w TVN 24. "A szefowi prezydenckiej kancelarii doradzam, by rano włączał telewizor. Wtedy będzie mógł się dowiedzieć o sytuacji w kraju" - dodał.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!