Senator Misiak kontratakuje i pozywa
Tomasz Misiak pozwie do sądu Grzegorza Napieralskiego, lidera SLD, za jego wypowiedz na jednej z konferencji prasowych, że były już senator PO pisał ustawę, by zarabiać grube miliony - dowiedział się portal Tvp.info.
- Tak firma Misiaka opłakuje straty po aferze
- Misiak: Włożyłem palec między drzwi
- Platforma stawia na samokontrolę
- Platforma ma sposób na "aferę Misiaka"
- Misiak chce do PO. Koledzy go popierają
- Schetyna nie chce powrotu Misiaka do PO
- Platforma dostała kompleksu Misiaka
- Misiak myśli o powrocie do PO
- Misiak: Zarobiłem ćwierć miliona dolarów
- Szkolił PO i teraz ma rządowy kontrakt
- Wśród posłów dalej rządzi prywata
- Senator Misiak żyje dzięki "Rybce"
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 0°C max. 23°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Tomasz Misiak - dziś senator niezrzeszony (wcześniej senator PO) - chce wytoczyć proces cywilny szefowi Sojuszu Grzegorzowi Napieralskiemu. Poszło o słowa:
"Czy ma być to metoda senatora Misiaka, który pisze ustawę pod swoją firmę, aby zarabiać grube miliony złotych i w ten właśnie sposób finansować partie polityczne".
Napieralski wypowiedział je na konferencji prasowej podczas sejmowej debaty nad zniesieniem finansowania partii politycznych z budżetu państwa. Krytykował wówczas projekt PO zakładający całkowite zniesienie subwencji dla partii na dwa lata.
"W tym jednym zdaniu jest tyle kłamstw, że zadziwia to nawet w przypadku lidera SLD" - odpowiada Tomasz Misiak. I zapowiada spotkanie w sądzie. "Chyba że Napieralski mnie publicznie przeprosi, wtedy sądu nie będzie" - deklaruje senator.
Jednak Napieralski na razie o przeprosinach nie myśli. "Każdy ma prawo wystąpić do sądu" - mówi i dodaje. "Niech senator Misiak powie dziś zwalnianym stoczniowcom w Szczecinie i Trójmieście, że ich też do sądu pozywa".
Misiak współtworzył specustawę o stoczniach. Na tych zapisach skorzystała powiązana z nim firma. Misiak zaprzeczył, że miał cokolwiek z tą sprawą wspólnego. Jednak, w związku z tą sprawą, odszedł z Platformy.
Agata Kondzińska






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!