Tusk popiera Palikota, bo ma u niego dług?
"Czy premier Tusk milczy w sprawie niejasnej kampanii wyborczej Janusza Palikota, bo jest zależny od niego finansowo?" - dopytuje się Tomasz Dudziński, poseł PiS. I zapowiedział, że na biurko ministra Andrzeja Czumy trafi wniosek o wszczęcie postępowania dotyczącego kampanii Palikota. Wyjaśnień domaga się też od samego szefa rządu.
- Sponsorowali Palikota, wygrali etaty
- PiS: CBA powinno prześwietlić Palikota
- CBA węszy w sprawie pieniędzy Palikota
- Miecugow: Palikot jest nie do ruszenia
- Prokurator krajowy zajmie się Palikotem
- Palikot pozywa i żąda miliona złotych
- Komorowski: Palikot ma czyste sumienie
- Była żona Palikota zdradza jego tajemnice
- Pitera zajmie się finansami Palikota
- Kolejna taśma pogrąża Palikota
- Finanse Janusza Palikota pod lupą Sejmu
- Posłowie od o. Rydzyka ścigają Palikota
- Zaorane Poletko Pana P.
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 0°C max. 23°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Apelujemy do Donalda Tuska w sprawie doniesień prasowych o nielegalnym finansowaniu kampanii wyborczej Janusza Palikota. Czy milczenie premiera jest spowodowane tym, że druk jego książki został sfinansowany przez posła Palikota? Czy są jakieś zależności finansowe, jakieś należności premiera wobec Palikota?" - dopytywał się poseł PiS.
Według Dudzińskiego Palikot sfinansował wydaną w 2005 r. książkę Tuska "Solidarność i Duma". "Żeby zwróciła się wyłożona na nią kwota, książkę należałoby wydać w 65 tys. egzemplarzy. Tymczasem wydano ją zaledwie w 13 tysiącach" - sugeruje polityk partii Kaczyńskiego.
>>> Jest taśma kompromitująca Palikota
Według radnego PO Dariusza Piątka kampania wyborcza Janusza Palikota była nielegalnie finansowana przez fikcyjne wpłaty studentów. "Prokuratura ma dowody, ale uwaliła sprawę" - miał stwierdzić radny PO z Lublina, z którym rozmawiał dziennikarz "Gazety Polskiej". Ich spotkanie odbyło wię w marcu 2007 roku. Teraz Piątek twierdzi, że jego słowa zmanipulowano. Ale reporter nagrał jego wypowiedzi.
Na konto kampanii Palikota w 2005 r. wpłacono w sumie ponad 856 tys. zł. Śledczy ustalili, że wśród darczyńców było kilkunastu studentów, których nie było stać na darowizny sięgające kilkunastu tysięcy złotych. Jednak pod koniec lutego umorzono śledztwo dotyczące finansowania kampanii Palikota. Nieprawidłowości, których doszukała się prokuratura, były wykroczeniem, a ono przedawnia się po roku.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!