Dziennik.plPolityka

Wtorek, 29 maja 2012

Imieniny: Marii Magdaleny, Teodozji, Maksyma

Marcinkiewicz: PiS nie wróci do władzy

2009-04-16 | Ostatnia aktualizacja: 23:27 | Komentarze: 0 | skomentuj
Marcinkiewicz: PiS nie wróci do władzy

Marcinkiewicz: PiS nie wróci do władzy Fot. fot. Marcin Lobaczewski / Inne

PiS nie już wróci do władzy - przewiduje Kazimierz Marcinkiewicz. Powód? Kierujący partią Jarosław Kaczyński - wskazuje były premier i polityk Prawa i Sprawiedliwości. Prezes PiS - jak mówi Marcinkiewicz - rządzi niczym dyktator i nie dopuszcza do jakiejkolwiek dyskusji w ugrupowaniu.

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

"W tym kształcie PiS z pewnością już nie wróci do władzy" - mówi Kazimierz Marcinkiewicz w TVN 24. Dodał, że Prawu i Sprawiedliwości z pewnością na dobre wyszłoby "odmłodzenie", bo teraz "PiS nie przedstawia kierunku zmian w Polsce". "Nie mamy sporu o to, jak ma wyglądać Polska" - dodał były premier.

>>> Marcinkiewicz: Jest mi bardzo dobrze

Kto jest winny degrengolady w PiS? Kazimierz Marcinkiewicz wskazuje jedną osobę: Jarosława Kaczyńskiego. "Sposób kierowania partią jest niemal dyktatorski. Jest tak mało demokracji i wolności, że ludzie nie są w stanie podporządkować się tak bezwzględnym regułom w partii" - podkreślił.

Były premierem skrytykował też Lecha Kaczyńskiego. "To, co się dzieje między prezydentem a rządem, jest ośmieszaniem Rzeczypospolitej. Świat się z nas śmieje" - stwierdził. "Gdy był tworzony rząd Donalda Tuska, mówiłem mu, że Rada Ministrów powinna uchwalać instrukcje dla prezydenta na wszystkie wyjazdy zagraniczne. Tak być powinno od samego początku" - dodał.

>>> Marcinkiewicz: Popełniłem błąd. Przepraszam

Nie obyło się też bez pytań o jego życie osobiste, choć tym razem w studiu nie towarzyszyła mu Isabel. "Ja swoich poglądów politycznych nie zmieniłem. Jestem liberałem w gospodarce, a konserwatystą w świecie idei. Zmieniłem życie prywatne i nie zapraszam państwa do jego oglądania. Nie jestem już osobą publiczną. Mam prawo do tego, by żyć prywatnym życiem" - uciął, choć jeszcze niedawno tak ochoczo opowiadał o swojej nowej miłości.

PC
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Wiadomości Polityczne

    «