Rokita przegrał proces. Musi przeprosić
Jan Rokita musi przeprosić za "nikczemnego prokuratora". Sąd apelacyjny uznał, że były polityk, nie miał wystarczających dowodów, by zarzucić Konradowi Kornatowskiemu udział w tuszowaniu zabójstwa w latach osiemdziesiątych. Wyrok jest już prawomocny.
- Rokita musi przeprosić za "mordercę z PRL"
- Przyjaciel ministra nowym szefem policji
- Kobiety besztają Rokitę za słowa o in vitro
- Śmierć na komisariacie: jest nowy trop
- 10 tysięcy za zatrzymanie Kornatowskiego
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Rokita w wywiadzie dla DZIENNIKA z 2007 roku nazwał Kornatowskiego "wyjątkowo nikczemnym prokuratorem, który hańbi polską policję". Wywiad ukazał się w czasie, gdy Kornatowski był szefem policji.
>>>Rokita: Kornatowski sfabrykował dowód
Rokita zarzucił mu, m.in. że fabrykował dowody niewinności zabójców gdańskiego opozycjonisty Tadeusza Wądołowskiego. Za to stwierdzenie Kornatowski pozwał Rokitę do sądu i zażądał przeprosin. Sąd pierwszej instancji wydał wyrok po myśli Kornatowskiego, dziś wyrok potwierdził warszawski sąd apelacyjny.
>>>Jan Rokita - bohater "Procesu"
Tadeusza Wądołowskiego zatrzymano za kradzież kury. Zmarł w komisariacie kolejowym w Gdyni. Jako oficjalną przyczynę zgonu podano "ostrą niewydolność lewokomorową". Bliscy mu twierdzili, że został przez milicję brutalnie pobity, a sprawę zatuszowano.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!