Życzliwy donosi: Palikot pił na starówce
Na lubelskiej starówce pito alkohol. Wśród pijących był Janusz Palikot - takie doniesienie złożył na policji jeden z mieszkańców Lublina. To pokłosie konferencji prasowej, w czasie której poseł PO wypił buteleczkę wódki. Będzie kara? "Pana posła uda się skazać tylko, gdy sam przyzna się do picia alkoholu i zrzeknie immunitetu" - mówi DZIENNIKOWI Janusz Wójtowicz, rzecznik lubelskiej policji.
- PO nie kwapi się do ukarania Palikota
- Palikot pił na ulicy i uniknie kary
- Palikot łamie prawo. Pije na ulicy
- "Palikot odbije się jeszcze PO czkawką"
- "Ktoś u prezydenta ma problem z alkoholem"
- Palikot: Prezydencie, odejdź albo się lecz!
- Śledczy znowu wzięli się za Palikota
- Wałęsa żartuje z "kaczuszek" Kaczyńskiego
- Zobacz wpadki polityków "pod wpływem"
- "Palikot nie jest dla mnie partnerem"
- Koniec z ignorowaniem Palikota. Będzie atak
- Rząd zajmie się problemem alkoholizmu
- MSZ rządowym rekordzistą w alkoholu
- Lekarz sprawdzi, czy jesteś alkoholikiem
- Poseł Zemke pije i jedzie
- Oświadczenie prezydenta w sprawie alkoholu
- Palikot pyta prezydenta o prezerwatywy
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-02-16

temp. min -13°C max. 2°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Palikot zwołał konferencję po doniesieniach Radia ZET. Stacja podała, że w lutym i marcu Kancelaria Prezydenta kupiła niemal 500 małych butelek z alkoholem, tzw. małpek. Lubelski poseł PO zareagował niemal natychmiast. Ponowił pytanie, czy prezydent ma problemy z alkoholem. Na konferencję przyniósł też kosz wypełniony "małpkami". Na oczach dziennikarzy jedną z nich otworzył i wychylił jej zawartość.
>>>Śledczy znowu wzięli się za Palikota
Informacja "życzliwego" spowodowała, że policja musi zająć się sprawą. "Taką mamy procedurę, musimy sprawdzić zasadność doniesienia" - mówi Wójtowicz. Rzecznik dodaje, że to unikalna sprawa. "Często zdarzają się telefony z prośbą o interwencję, ale nie pamiętam, by ktoś złożył doniesienie o piciu alkoholu już po wydarzeniu". Dlatego Wójtowicz na razie nie wie, jakie działania podejmie policja. "Być może przesłuchamy świadków wydarzenia, w tym dziennikarzy".
>>>Palikot tłumaczy: "Małpeczki" są na kaca
Ukaranie posła jest jednak - według niego - praktycznie niemożliwe. "Picie w miejscu publicznym to wykroczenie, nawet nie mamy prawa, by wnioskować o uchylenie immunitetu" - tłumaczy.
Szansa na wręczenie mandatu lub skierowanie sprawy do sądu grodzkiego istnieje wyłącznie w sytuacji, gdy sam Palikot, najpierw zrzeknie się immunitetu poselskiego, a potem przyzna do spożywania alkoholu w miejscu publicznym. Wtedy grozi mu nawet do 5 tysięcy złotych kary.
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!