Komisja Olewnika popracuje co najmniej rok
"Pierwsi świadkowie staną przed sejmową komisją śledczą ds. Krzysztofa Olewnika już w maju" - uważa wiceszef komisji Zbigniew Wassermann. Ale na efekty pracy komisji - zdaniem posła - będziemy musieli długo poczekać. "Szczegółowe zbadanie sprawy zajmie nam co najmniej rok" - uważa Wassermann.
- Podejrzany w sprawie Olewnika na wolności
- Praca doktorska o porwaniu Olewnika
- Brat mordercy Olewnika miał być w rządzie
- Przyjaciel Olewnika chciał wrobić jego ojca
- Przyjaciel Olewnika nie wyjdzie z aresztu
- Areszt dla podejrzanego o porwanie Olewnika
- Komisja śledcza od Olewnika pod ochroną?
- Człowiek Olewników w komisji śledczej
- Morderca Olewnika nie był pobity ani pijany
- Nowe dowody w sprawie śmierci Olewnika
- Porywacz Olewnika pracował dla specsłużb?
- Olewnik przeszkadzał mafii prać miliony?
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 0°C max. 23°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Lista świadków, którzy będą musieli stanąć przed komisją, powinna być gotowa już za kilka dni. Ale przesłuchania zaczną się dopiero po długim majowym weekendzie. "Musimy jeszcze ustalić hierarchię i metodykę działania" - tłumaczy Wassermann.
>>>Praca doktorska o porwaniu Olewnika
Zdaniem Wassermanna komisja popracuje co najmniej 12 miesięcy. Według niego to i tak byłby dobry wynik. "To naprawdę musiałoby być wszystko idealnie dopasowane, bez przeszkód, bez przerw, bez jakiejś zwłoki. Czy to się uda, zobaczymy - w zależności od tego, z jaką częstotliwością będzie się komisja zbierała. Przestrzegam przed takim optymizmem, że to się da zrobić w pół roku, w kilka miesięcy. Nie da się" - oświadczył Wassermann.
>>>Olewnik przeszkadzał mafii prać miliony?
Wassermann wylicza, że rzetelna analiza materiałów dotyczących wielu wątków ze sprawy Krzysztofa Olewnika to dwa - trzy miesiące pracy, a następnie przesłuchania świadków, w razie potrzeby konfrontacje, a być może wnioski do prokuratury o wykonanie czynności, których dotychczas nie przeprowadzono.
Krzysztofa Olewnika porwano w 2001 r. Rodzina zapłaciła 300 tys. euro okupu za jego uwolnienie, ale - jak się okazało - porwany już wtedy nie żył. Rok temu sąd skazał w tej sprawie 10 osób. Aż trzech sprawców popełniło w samobójstwo.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!