PSL chciał kupić miejsce w europarlamencie?
Czy to pierwsza próba przekupstwa przed wyborami do europarlamentu? "Wprost" podaje, że kandydat PSL Czesław Siekierski chciał zapłacić 10 tys. euro lokalnemu rywalowi z PiS Bogdanowi Pękowi za przeniesienie się do innego okręgu wyborczego.
- Córki posła PSL pójdą do więzienia?
- Nadchodzą eurowybory. SLD już się cieszy
- Narada PSL przy piwie i pieczonym prosiaku
- Bogdan Pęk wystartuje z listy PiS
- Marcinkiewicz dla PiS nie istnieje
- Migalski nowym spin doktorem PiS
- Prawdziwe kulisy rewolty w PiS
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-02-16

temp. min -14°C max. 2°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Siekierski i Pęk są europosłami z okręgu małopolsko-świętokrzyskiego i 7 czerwca będą ponownie walczyć o Brukselę. Obaj wywodzą się z PSL: Siekierski nadal należy do Stronnictwa, a Pęk choć dziś jest bezpartyjny, startuje z listy PiS.
>>> Nadchodzą eurowybory. SLD już się cieszy
Z ustaleń „Wprost” wynika, że Siekierski kilka miesięcy temu zaproponował Pękowi pieniądze w zamian za przeniesienie się do innego okręgu wyborczego. "Ludzie ciągle jeszcze kojarzą go z PSL. Rzeczywiście powiedziałem mu, że dużo bym dał na jego kampanię, gdyby kandydował z innego okręgu" - przyznaje Siekierski.
Inną wersję wydarzeń przytacza Pęk. "Nasza rozmowa miała miejsce na lotnisku we Frankfurcie w towarzystwie dwóch innych deputowanych. Jeden z nich zapytał Siekierskiego, czy nie boi się konkurencji ze mną. Czesiek odpowiedział, że jeślibym przeniósł się do innego okręgu, to byłby gotów wpłacić na moją kampanię 10 tys. euro. Myślę zresztą, że mógłby zapłacić nawet więcej, gdybym tylko na to przystał" - mówi.
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!