PO uderza w prezydenta, bo nie umie rządzić
PO idzie na wojnę z prezydentem, by odwrócić uwagę od problemów, z którymi sobie nie radzi - mówi DZIENNIKOWI rzecznik PiS Mariusz Błaszczak. Tak ocenia przygotowany przez marszałka Sejmu projekt ustawy kompetencyjnej, która ma zakończyć spór o to, kto reprezentuje Polskę na unijnych szczytach.
- Stasiak: PO gra prezydentowi na nosie
- ABW prowadzi grę z Pałacem Prezydenta
- Rząd specjalną ustawą ograniczy prezydenta
- Kieliszek wina dla Kaczyńskiego i Tuska
- Komorowski: Pokonamy opór Kaczyńskiego
- Prezydent będzie musiał słuchać rządu
- Kaczyński: Ja nie podlegam rządowi
- Platforma wyciąga rękę do prezydenta?
- Tusk wyciąga rękę do partii Kaczyńskiego
- Wzrost polityków to tajemnica państwowa
- Sejm zajmie się ustawą kompetencyjną
- Prezydent nie ustępuje. Jedzie na szczyt UE
- PO ma pomysł, jak ograniczyć prezydenta
- Polacy chcą mieć wodza
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-02-14

temp. min -20°C max. 1°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Dla nas ważny jest moment, w którym projekt tej ustawy zostaje zgłoszony. To z jednej strony ewidentnie początek kampanii wyborczej Platformy Obywatelskiej do europarlamentu, a z drugiej próba odwrócenia uwagi od problemów, z którymi rząd sobie nie radzi. Od trzech miesięcy rośnie bezrobocie, a gabinet Tuska nic nie robi" - powiedział nam Mariusz Błaszczak.
>>> Kaczyński: Ja nie podlegam rządowi
Jak zatem PiS zareaguje na projekt ustawy, która ogranicza kompetencje prezydenta? "To wszystko zależy od tego, co ostatecznie zostanie zgłoszone. My rok temu przedstawiliśmy własny projekt ustawy kompetencyjnej, ale leży one w sejmowej zamrażarce. Może uda się procedować nad dwoma projektami? " - zastanawia się Błaszczak.
Wojna tuż, tuż...
O szczegółach ustawy kompetencyjnej pisał niedawno DZIENNIK. W myśl projektu, to rząd ustala stanowisko Polski w sprawach związanych z członkostwem w Unii Europejskiej. Ponadto rząd, na wniosek premiera, "udziela organowi państwa upoważnienia do udziału w posiedzeniu instytucji UE".
Projekt przewiduje także, że premier ustala zakres stanowiska, które pozostaje tajemnicą państwową do czasu jego przedstawienia na posiedzeniu instytucji UE. Projekt zakłada również, że na żądanie prezydenta, marszałków Sejmu i Senatu rząd przedstawia informację o sprawach związanych z członkostwem Polski we Wspólnocie.
Prezydent Lech Kaczyński zasugerował, że może ją zaskarżyć do Trybunału Konstytucyjnego. "Jeśli TK uzna ustawę kompetencyjną za zgodną z ustawą zasadniczą, to oznaczałoby to, że w Polsce nie obowiązuje konstytucja - powiedział prezydent.
>>> Komorowski: Pokonamy opór Kaczyńskiego
Odpowiedział mu już marszałek Sejmu "Ustawa jest tylko i wyłącznie rozwinięciem zapisów konstytucji. Prawnicy sejmowi przygotowali ją tak, aby nikt nie mógł postawić zarzutu niekonstytucyjności, ale i na to jesteśmy gotowi" - powiedział w radiowej "Trójce" Bronisław Komorowski.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!