"PO jeszcze długo nie uciszy Palikota"
Występy Palikota to wyrafinowana gra PO. On jest elementem PiS w szeregach Platformy - mówi DZIENNIKOWI specjalista od kształtowania wizerunku Piotr Tymochowicz. Jego zdaniem partia Donalda Tuska celowo zachowuje milczenie w jego sprawie, bo jest on pożyteczny. Kiedy go uciszy? Najwcześniej po wyborach prezydenckich.
- Palikot pyta prezydenta o prezerwatywy
- Cymański: Pali się ziemia pod Palikotem
- Palikot zapewnia, że jest czysty jak łza
- Sakiewicz: Opłacimy Palikotowi psychiatrę
- Palikot chce wykończyć Kaczyńskich
- Palikot: Kaczyńscy to kurduple i tchórze
- PiS uderza w PO jej "ukrytym skarbem"
- Palikot może być spokojny. PO go wspiera
- Rząd zajmie się problemem alkoholizmu
- Zdjęcie, które obnaża kłamstwo Palikota?
- Lech Kaczyński skarży Palikota... w Sejmie
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 0°C max. 23°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"W oczach Palikota mogą się przeglądać Jacek Kurski, Adam Bielan czy Michał Kamiński, spin doktorzy PiS. Wszyscy oni są od brudnej politycznej roboty, a nazywając rzeczy po imieniu - od politycznej na..........nki" - mówi nam Piotr Tymochowicz. Wskazuje, że im bardziej PiS krytykuje Janusza Palikota, tym bardziej krytykuje... samą siebie. "Najbardziej w innych irytują nas nasze własne wady" - podkreśla Tymochowicz.
>>> Palikot zapewnia, że jest czysty jak łza
A dlaczego PO nie odcina się od Janusza Palikota? Tymochowicz porównuje Platformę Obywatelską do idealnego centrum handlowego. "Z jednej strony mamy bar z oszalałym barmanem, w tej roli występuje Janusz Palikot, który staje na głowie i rzuca butelkami w ludzi. Z drugiej kaplicę, w której kazania prawi Jarosław Gowin. Na korytarzach tego centrum możemy też spotkać straszne i śmieszne zombie - myślę o Marianie Krzaklewskim" - mówi specjalista od kształtowania wizerunku.
>>> Palikot pyta prezydenta o prezerwatywy
Podkreśla, że taką zabawę marketingową PO będzie prowadziła aż do wyborów prezydenckich. "To znaczy, że ekscesy Palikota potrwają do jesieni 2010 roku. Problem polega na tym, że wtedy wyborcy mogą być już zdecydowanie zmęczeni tymi igrzyskami i postawią na kogoś, kto zaproponuje im zamiast zabawy spójny program polityczny" - dodaje Tymochowicz.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!