Sejmowi śledczy pogrążyli się w inwektywach
Głównym bohaterem posiedzenia sejmowej komisji do spraw nacisków miał być były zastępca prokuratora generalnego Jerzy Engelking. Miał być, ale szybko zszedł na drugi plan. Bo posłowie PiS i PO zaczęli obrzucać się inwektywami. "Czy pan jakąś małpkę zaliczył przed posiedzeniem komisji?" - pytał Jacka Kurskiego z PiS poseł Robert Węgrzyn. "Małpkę to ja widzę, jak patrzę w pana stronę" - odparował Kurski.
- Kłótnia zamiast obrad komisji śledczej
- Człowiek Ziobry drwi z komisji Karpiniuka
- Engelking znokautował komisję Karpiniuka
- Współpracownik Ziobry pozostanie bezkarny
- Tępił opozycję i jest człowiekiem... Czumy
- Sromotna porażka posła PiS
- Czuma kpi z wiedzy i poglądów Ziobry
- Ziobro cieszy się z procesu ze Schetyną
- Jacek Kurski rezygnuje, bo ma dość
- PiS chce wyrzucić PO z komisji śledczej
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 0°C max. 23°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Engelking miał wytłumaczyć posłom, dlaczego w sierpniu 2007 r. zorganizował słynną konferencję na temat przecieku z akcji CBA w Ministerstwie Rolnictwa. Jednak już od samego początku atmosfera posiedzenia była napięta. Najbardziej iskrzyło między szefem komisji Sebastianem Karpiniukiem z PO a Jackiem Kurskim.
>>> Kłótnia zamiast obrad komisji śledczej
Posłowi PiS nie spodobał się sposób prowadzenia posiedzenia. "Panie Karpiniuk, pan się urodził 50 lat za późno. Pan by mógł zrobić fantastyczną karierę na Rakowieckiej" - wypalił Kurski. Na Rakowieckiej w Warszawie mieści się więzienia, w za PRL przywożono tu osoby zatrzymane przez UB i SB.
Co dokładnie oburzyło posłów PiS? Podczas komisji Engelking zeznał, że konferencja z sierpnia 2007 roku nie wskazywała, kto jest źródłem przecieku o akcji CBA w resorcie kierowanym wówczas przez Andrzeja Leppera. I podkreślił, że żaden z prokuratorów zaangażowanych w sprawę afery przeciekowej nie był przeciwny przeprowadzeniu konferencji.
Karpiniuka to nie przekonało. Stwierdził, że mogą być rozbieżności między zeznaniami Engelkinga a członkami zespołu, którzy badali sprawę przecieku. Poseł PO zacytował fragmenty ich zeznań, z których wynikało, że nie byli pytani o zgodę przeprowadzenia konferencji.
To wywołało oburzenie samego Engelkinga, jak i posłów PiS. "To skandal. Panowie zachowujecie się, jakbyście byli funkcjonariuszami SB albo gestapo" - grzmiał Arkadiusz Mularczyk z PiS.
Engelking jest przesłuchiwany jako świadek w związku z trzema śledztwami. M.in. w związku z przekroczeniem uprawnień przez prokuratorów, funkcjonariuszy ABW i CBA w sprawie przeciwko Januszowi Kaczmarkowi, Konradowi Kornatowskiemu i Jaromirowi Netzlowi.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!