UJ otrzyma dotację wbrew rządowi
Senatorowie PO zagłosowali przeciw własnemu rządowi. Minister nauki Barbara Kudrycka chciała odebrać Uniwersytetowi Jagiellońskiemu dotację - 211 mln - na rozbudowę kampusu. Ale UJ dostanie pieniądze - senatorowie nie chcieli być podejrzewani, że mszczą się na uczelni w związku z kontrowersyjną książką Pawła Zyzaka o Lechu Wałęsie.
- Uczelnia nie wie, czego chce Kudrycka?
- Rydzyk lansuje książkę Zyzaka o Wałęsie
- Promotor pracy Zyzaka: Czuję się zaszczuty
- Promotor Zyzaka dostaje przesyłki z kałem
- Tusk przymierza się do rewolucji w IPN
- Tak rząd mści się za pracę Zyzaka?
- Kudrycka przegrała. UJ dostanie pieniądze
- Minister potrzebowała pretekstu
- Uniwersytet Jagielloński założy sobie kaganiec?
- Minister prześwietla dochody profesorów
- Rząd odbiera pieniądze. To kara za Zyzaka?
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 0°C max. 23°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Zyzak był studentem krakowskiej uczelni, zaś jego książka to praca magisterska obroniona na wydziale historii. Student Zyzak, który współpracował z miejscowym IPN, napisał w swojej pracy, że Wałęsa był agentem SB. Wybuchła awantura, po stronie Wałęsy stanęły rząd i PO, wykorzystując książkę do ataku na kierownictwo IPN.
I kiedy trzy tygodnie temu Kudrycka zleciła nadzwyczajną kontrolę na uniwersytecie, nikt nie miał wątpliwości, jakimi motywami się kieruje.
>>>Kudrycka przegrała. UJ dostanie pieniądze
Z pomysłu, pod wpływem krytyki, musiała się wycofać. Tym bardziej więc wniosek o odebranie dotacji dla UJ wydawał się nieprzypadkowy. Był też zaskakujący, bo o wsparcie rozbudowy kampusu o 110 mln złotych wystąpił w lutym sam rząd. Pod wnioskiem do Sejmu widnieje podpis Donalda Tuska. Dobro uniwersytetu leżało tak bardzo na sercu posłom, szczególnie tym z PO, że dołożyli jeszcze dodatkowe 211 mln i na początku kwietnia przegłosowali wniosek niemal jednogłośnie.
W tym czasie kontrowersje wokół książki Zyzaka dopiero się zaczynały. W finale awantury senator PO Edmund Wittbrodt złożył wniosek o odebranie uczelni 211 mln przyznanych przez Sejm. Jego inicjatywa zbiegła się z kontrolą minister Kudryckiej.
"To nie ma nic wspólnego ze sprawą pana Zyzaka" - zarzeka się senator.
>>>Tak rząd mści się za pracę Zyzaka?
I tłumaczy: "UJ nie rozliczył się jeszcze z poprzednich dotacji, do tego jest jedną z trzech uczelni, które otrzymują prawie połowę wszystkich środków inwestycyjnych z budżetu państwa".
Zarzuty odpiera rektor UJ prof. Karol Musioł: "Środki na kampus nie są przyznawane kosztem innych uczelni, bo idą z funduszu inwestycyjnego".
Przed głosowaniem minister Kurdycka przekonywała, że rząd tej dotacji... nigdy nie popierał. Zdziwiona taką argumentacją jest posłanka PO Katarzyna Matusik-Lipiec, inicjatorka zwiększenia dotacji do 211 mln. Przyznaje, że pomysł pochodził od posłów, ale rząd nigdy go nie kwestionował. -"Gdyby rząd był przeciwny podwyższeniu dotacji, to nigdy by to nie przeszło przez Sejm" - argumentuje Matusik-Lipiec. Ze stenogramu głosowania wynika, że za poprawką głosowali wszyscy członkowie rządu na czele z premierem Tuskiem.
PiS nie ma wątpliwości, że próba odebrania dotacji to zemsta PO. "To forma szykan za prowadzenie wolnych badań naukowych" - ocenia poseł Sławomir Kłosowski. A wicemarszałek Senatu Zbigniew Romaszewski mówi DZIENNIKOWI: "Gdyby krążąca po kuluarach plotka, że jest to odpowiedź PO na magisterium pana Zyzaka, była prawdziwa, to znaczyłoby, że władzę przejęli wariaci i trzeba uciekać z kraju".
Czy więc była to zemsta? Z taką interpretacją nie zgadza się poseł Jarosław Gowin z PO, który też jest rektorem wyższej uczelni. "Kontekst sprawy nie jest fortunny, ale na pewno nie chodzi o odwet za pracę magisterską o Wałęsie. To spór o podział środków budżetowych między uczelniami. Jestem w nim po stronie UJ" - podsumowuje.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!