Kieliszek wina dla Kaczyńskiego i Tuska
Nie potrzeba żadnej ustawy kompetencyjnej, Lech Kaczyński i Donald Tusk muszą po prostu zacząć ze sobą rozmawiać - mówi Leszek Miller. Były szef rządu skrytykował Platformę za forsowanie ustawy, która ma wymusić na prezydencie uległość w kwestiach polityki w Unii Europejskiej. "A przecież można się spotkać i wypić kieliszek wina" - dodał Miller.
- PiS: Propozycja PO to ręka Palikota
- Lech Kaczyński nie jedzie na unijny szczyt
- Kaczyński: Ja nie podlegam rządowi
- Prezydent przyjdzie na rządową konferencję
- PO uderza w prezydenta, bo nie umie rządzić
- Platforma wyciąga rękę do prezydenta?
- Prezydent nie ustępuje. Jedzie na szczyt UE
- Tusk przyjmie gości z wielką pompą
- W USA radzą Obamie, by rządził jak Tusk
- Sejm zajmie się ustawą kompetencyjną
- Tusk boi się, że prezydent zdenerwuje Rosję
- Komorowski: Pokonamy opór Kaczyńskiego
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-02-16

temp. min -13°C max. 2°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"W czasach, gdy prezydentem był Aleksander Kwaśniewski, w każdy poniedziałek o godz. 11 odbywały się nasze rutynowe spotkania. Ja jechałem do prezydenta i mówiłem: Olku, na szczyt UE jadę ja, na szczyt NATO ty" - powiedział Leszek Miller w TVN24.
>>> PO uderza w prezydenta, bo nie umie rządzić
"Ale tych dwóch panów w ogóle ze sobą nie rozmawia. A przecież można tę sprawę wyjaśnić w 15 minut i to bez pisania ustawy" - dodał.
I zaproponował, by Lech Kaczyński i Donald Tusk wzięli przykład z niego i Aleksandra Kwaśniewskiego. "A jeśli będę do omawiania rzeczy nieoficjalne, niech spotykają się o godz. 23. Mrok sprzyja refleksji, refleksja uspokojeniu. I można wypić kieliszek wina" - dodał.

























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!