Sejm zajmie się ustawą kompetencyjną
Projekt ustawy kompetencyjnej został właśnie złożony w Sejmie. PO się cieszy, bo wiąże z nim nadzieję na koniec walki Donalda Tuska z Lechem Kaczyńskim o "krzesła" na unijnych szczytach. Po ostatnich poprawkach nie można już mieć wątpliwości, że nowe prawo jest wymierzone w prezydenta.
- Polacy chcą mieć wodza
- PO uderza w prezydenta, bo nie umie rządzić
- PO ma pomysł, jak ograniczyć prezydenta
- Rząd specjalną ustawą ograniczy prezydenta
- Bielan: Nie ma sporu. Jest tylko atak PO
- Premier może sobie strzelić samobója
- Kaczyński: Ja nie podlegam rządowi
- Platforma wyciąga rękę do prezydenta?
- Tak PiS chce odebrać Tuskowi władzę
- Komorowski: Pokonamy opór Kaczyńskiego
- Kieliszek wina dla Kaczyńskiego i Tuska
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
W starszej wersji projektu zapisano, że nowe przepisy dotyczą "organów państwa", a więc podlegaliby mu m.in. prezydent, premier oraz marszałkowie Sejmu i Senatu. Nowsza wersja mówi już tylko o "organach władzy wykonawczej" - oznacza to, że prawu podlegaliby tylko premier oraz prezydent.
>>>Rząd specjalną ustawą ograniczy prezydenta
W praktyce jej przepisy dotyczyłyby tylko Lecha Kaczyńskiego. Dlaczego? Projekt zakłada, że to rząd będzie przygotowywał instrukcje w sprawach unijnych, a prezydent będzie musiały zajmować stanowisko zgodnie z przekazanymi dokumentami. Rząd będzie także decydował, kto będzie prezentował stanowisko Polski na forum Unii Europejskiej.
>>> Prezydent nie ustępuje. Jedzie na szczyt UE
"To wersja robocza. Każdy z klubów będzie mógł wybrać tę, która mu odpowiada" - powiedział marszałek Sejmu Bronisław Komorowski, z którego inicjatywy powstał projekt ustawy kompetencyjnej.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!