Spot zakazany. PiS musi przeprosić PO
PiS musi pokajać się za telewizyjny spot, w którym oskarżało PO o kolesiostwo. Sąd zakazał jego emisji. Uznał, że zawiera treści, na poparcie których PiS nie ma dowodów. To jednak nie koniec. Partia Jarosława Kaczyńskiego będzie musiała przeprosić w mediach partię Donalda Tuska.
- PiS uderzy w Platformę kolejnym spotem
- PiS pokazuje język jak Rolling Stonesi
- PO pozwała PiS za spot o kolegach Tuska
- Sądowy zakaz spotu nic nie da
- Niesiołowski: PO nie pozwie PiS za spot
- Dziś może wybuchnąć wojna Platformy z PiS
- Pospieszalski: Spoty mnie nie interesują
- Posłowie PiS pod wrażeniem sędzi Fronczyk
- Kaczyński walczy dalej. Będzie apelacja
- Zobacz najlepsze i najgorsze spoty PO i PiS
- PiS trafione na 150 tysięcy złotych
- Między sądem a polityką
- Migalski: Wyrok w sprawie spotu skandalem
- Misiak myśli o powrocie do PO
- "Wole PiSa, Tusk mi zwisa"
- Pochanke: To cios dla PiS
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Na nic zdały się argumenty prawników wynajętych przez PiS. Sąd Okręgowy w Warszawie uznał, że każda forma agitacji w okresie kampanii wyborczej jest materiałem wyborczym. Teraz PiS musi zamieścić sprostowania na swojej stronie internetowej, oraz w DZIENNIKU i "Gazecie Wyborczej". Nie może także więcej pokazywać zakazanego spotu.
"To pozew za te wszystkie kłamstwa na temat firmy Tomasza Misiaka czy żony Olka Grada" - mówił DZIENNIKOWI jeszcze przed ogłoszeniem wyroku Waldy Dzikowski z PO. "Ze spokojem oczekujemy na wyrok sądu. W tym spocie nie ma nic, co byłoby niezgodne z prawdą" - odpowiadał mu Tomasz Dudziński z PiS, członek sztabu wyborczego.
PO ogłoszeniu wyroku wszystko stało się jasne. Sąd uznał, że PiS nie ma odpowiednich dowodów na poparcie zawartych w spocie tez. Na przykład tej, że to rząd PO doprowadził do upadku stoczni. Zdaniem sędzi, która uzasadniała wyrok, sytuacja polskiego przemysłu stoczniowego jest zbyt skomplikowana, żeby odpowiedzialnością za jego upadek obarczyć tylko rząd Donalda Tuska.
Także oskarżenie padające w spocie, że rząd załatwił firmie senatora Tomasza Misiaka kontrakt na grube miliony, jest, zdaniem sądu, nieprawdziwe. PiS nie potrafił udowodnić, że premier albo któryś z jego ministrów osobiście załatwiał kontrakt firmie senatora Misiaka.
>>> PiS uderzy w Platformę kolejnym spotem
Pozew Platformy przeciwko PiS został złożony wczoraj w trybie wyborczym. Oznacza to, że wyrok musiał zapaść w ciągu 24 godzin. PiS już zapowiedział, że odwoła się od wyroku. Oznacza to więc, że procedura się przedłuży. PiS ma na odwołanie 24 godziny. Sąd będzie miał 48 godzin na rozpoznanie apelacji.
Wcześniej pozew do sądu przeciwko partii Jarosława Kaczyńskiego za "nieprawdziwe informacje" zawarte w spocie PiS złożył były senator PO Tomasz Misiak. "Będę żądał przeprosin w postaci emisji w mediach w takiej samej ilości czasu antenowego jak w spocie" - zaznaczył.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!