Odchodzi z PO, bo ujął się za stoczniami
Senator Krzysztof Zaremba odchodzi z PO. Dlaczego? Bo napisał list otwarty do premiera w obronie przemysłu stoczniowego. DZIENNIK dowiedział się, że w odpowiedzi Donald Tusk kazał wszcząć procedurę usunięcia Zaremby i z klubu, i partii.
- Kim jest stoczniowiec płaczący w spocie PiS?
- Zobacz, jak PiS wypowiada wojnę PO
- Lech Wałęsa popłakał się w Szczecinie
- Platforma stawia na samokontrolę
- "Platforma odwróciła się od ludzi"
- Senator ze Szczecina zmienił PO na Libertas
- PiS bogatszy o... byłego senatora PO
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
DZIENNIK dowiedział się, że do zarządu partii wpłynęła już rezygnacja szczecińskiego senatora Krzysztofa Zaremby. W ten sposób uprzedził działanie nakazane przez premiera Donalda Tuska, który chciał go usunąć z partii.
Co tak zdenerwowało premiera? List otwarty, który wysłał do niego Krzysztof Zaremba w obronie stoczniowców ze Szczecina. Domagał się w nim zaprzestania procesu likwidacji przemysłu stoczniowego oraz interwencji Donalda Tuska w Komisji Europejskiej w obronie polskich stoczni.
Z naszych informacji wynika, że już kilka dni temu Tusk na spotkaniu z senatorami poinformował, że zostanie wszczęta procedura usunięcia Zaremby z klubu oraz z partii.
"Uprzedził ruch. Wątpiliśmy w jego szczere intencje w sprawie stoczni. Nie może być tak, że członek PO w tak trudnej sprawie gra na siebie wbrew rządowi" - komentuje wiceszef partii Waldy Dzikowski.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!