Stadionu jeszcze nie ma, ale życzenia już są
Samochodowy reflektor, cięcie. Terenowy samochód stojący w tunelu kolejne cięcie. Samochód rusza, wjeżdża na plac budowy, jego kierowca niczym prawdziwy rajdowiec wzbudza tumany kurzu, po chwili gwałtownie się zatrzymuje, cięcie. To nie początek kolejnej części przygód Jamesa Bonda. To wielkanocne życzenia od spółki PL.2012 - koordynującej przygotowania do Euro 2012.
- Ukraina przyspiesza przygotowania do Euro
- Polska ogra Ukrainę przed Euro 2012?
- Oto plan, jak Ukrainie podebrać Euro
- Właściciel TVN pozywa prezesa PiS
- Ukraina daje Polsce żółtą kartkę
- Prowizorki zamiast autostrad na EURO 2012
- PiS zrobi co może, by nie przepraszać PO
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 0°C max. 23°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Film trwa niecałą minutę. W tym czasie na ekranie możemy zobaczyć białą terenówkę, trzech panów w ciemnych okularach i wreszcie maszyny budowlane. Są oczywiście i szefowie spółki składający wielkanocne "życzenia prosto z serca", wszystko nagrane dynamicznie i z pomysłem na placu budowy Stadionu Narodowego. Rodzi się jednak jedno pytanie, po co?
"Zdecydowaliśmy się na taką formę składania świątecznych życzeń, bo to forma radosna i innowacyjna" - mówi nam rzeczniczka spółki Katarzyna Meller. Poza tym, jak dodaje, film rozesłany e-mailem jest tańszy niż rozesłanie do wszystkich kontrahentów spółki i dziennikarzy tradycyjnych pocztówek.
>>>Prowizorki zamiast autostrad na EURO 2012
Spot budzi jednak wątpliwości niektórych członków sejmowej komisji do spraw sportu. Zdaniem Adama Hofmana z PiS spółka zaniża prawdziwy koszt produkcji tego spotu. "Może nie jestem profesjonalistą, ale troszkę się na tym znam i tego typu spot nie kosztuje tyle pieniędzy, ile mówią przedstawiciele spółki i Ministerstwa Sportu".
Pytana przez nas o koszt przygotowania życzeń Meller odpowiada krótko: "Spółka zapłaciła dwa i pół tysiąca złotych, drugie tyle dołożyło Narodowe Centrum Sportu". Hofmanowi to jednak nie wystarcza. "Wystąpiłem już do ministra sportu i kierownictwa spółki o przedstawienie dokładnego kosztorysu produkcji tej reklamy. Zamierzam też poprosić o wycenę tego filmu jakąś zewnętrzną firmą. Jeśli moje obawy się potwierdzą i kwoty te będą się różnić, zawiadomię prokuraturę o podejrzeniu popełnienia przestępstwa niegospodarności" - zapowiada polityk partii Jarosława Kaczyńskiego.
>>>Zobacz świąteczne życzenia spółki PL.2012
Meller przekonuje jednak, że problemu ze spotem nie ma: "Film kosztował pięć tysięcy złotych. To bardzo dobra stawka" - podkreśla
"Za pięć tysięcy to można nakręcić wesele, dobry spot to nawet sto tysięcy złotych" - komentuje producent telewizyjny Przemysław Orcholski. Po obejrzeniu "życzeń" łagodzi jednak swoją opinie. "Ktoś, kto to robił, odwalił fuszerkę, i nie zatrudnił choćby wizażystki, profesjonalnej kamery też na planie nie było. Najgorsze jest jednak to, że te niby-szczere życzenia składają faceci w czarnych okularach, czegoś mniej szczerego nie można chyba wymyślić" - podkreśla.























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!