Michnik: "Gazeta Wyborcza" może zniknąć
Adam Michnik, redaktor naczelny "Gazety Wyborczej", przyznał, że jego tytuł może zniknąć z rynku. Co więcej, dodał, że gdyby to on redagował ją w całości, miałaby niewielką sprzedaż i niskie wpływy z reklam. "Pojawiają się u nas materiały, które są dla mnie nieciekawe" - stwierdza Michnik.
- Adam Michnik nie powalczy z IPN
- "Gazeta Wyborcza": Kapitan SB to bohater
- Książka reporterów "Wyborczej" na przemiał
- Michnik: Teczki SB do internetu!
- "Adam Michnik uprawia propagandę"
- Gudzowaty doniósł na Michnika do prokuratury?
- "Wyborcza" dostawała informacje od specsłużb
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 0°C max. 23°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Czy bierze pan pod uwagę taką możliwość, że <Gazeta> znika, bo świat się zmienił" - pytał dziennikarz "Przekroju". "Oczywiście, to jest możliwe" - odparł Adam Michnik. I zaznaczył, że najsilniejsze tytuły światowej prasy mają problemy. "Trudno mi sobie wyobrazić, że tych problemów nie miałaby <Gazeta>" - dodał Michnik.
>>>Zybertowicz: "Adam Michnik uprawia propagandę"
Tłumaczył też dlaczego w "GW" pojawiają się - jego zdaniem - materiały nieciekawe. "<Gazeta> musi mieć swoją silną bazę materialną, jeżeli ma być niezależna, bo ze sprzedaży się nie utrzyma. Oczywiście pojawiają się u nas materiały, które dla mnie są nieciekawe. Ale gdybym ja chciał redagować całą <Gazetę>, to ona miałaby niewielką sprzedaż i podobne wpływy z reklam" - przekonywał redaktor naczelny tego tytułu.
Michnik uważa, że to jego tytuł jest hegemonem debaty na tematy ważne. "<Gazeta> nigdy nie była żadnym hegemonem debaty na temat, czy Jarosław Kaczyński jest gejem, a jak to zasugerował Wałęsa, to myśmy na pierwszej stronie go krytykowali. Nigdy nie była hegemonem debaty na tematy <dziadka z Wermachtu> itd., itd." - tłumaczył Michnik.























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!