Na zakazie palenia rząd straci 15 miliardów
Posłowie kłócą się o palenie. Wprowadźmy jak najszybciej pełny zakaz palenia w miejscach publicznych, w Sejmie też - apeluje (palący!) poseł Tadeusz Cymański z PiS. Co za idiotyzm! Jeśli to zrobicie, urządzę happening w obronie palących, taki sam jak wcześniej w obronie gejów - odpowiada (niepalący!) poseł Janusz Palikot z PO.
- Klamka zapadła. Posłowie za zakazem palenia
- Zakaz palenia odbiera nam wolność
- Podróżujesz pociągami? Lepiej rzuć palenie
- Orłoś: Popieram zakaz palenia
- Uwaga! Nie zapalisz nawet w swoim aucie
- Zakaz palenia w miejscach publicznych od 15 listopada
- Palenie sprzyja depresji u nastolatków
- Palikot ukrzyżował polską konstytucję!
- Co trzeci belgijski kierowca jeździ po narkotykach
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-02-16

temp. min -14°C max. 2°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Choć posłowie komisji zdrowia i rząd jak jeden mąż chcą zaostrzyć ustawę antynikotynową, może nie być łatwo. Przemysł tytoniowy nie poddaje się bez walki, a co istotne, ma poparcie wśród posłów, i to nie tylko tych palących.
Lobbują producenci i plantatorzy tytoniu, podając argumenty ekonomiczne. Maciej Skorliński z Federacji Związków Zawodowych Pracowników Przemysłu Tytoniowego zwraca uwagę, że nowe przepisy uderzą w 5 tys. pracowników i 15 tys. plantatorów oraz ich rodziny. "Wejście w życie ustawy może spowodować, że produkcja spadnie i przestanie się opłacać. To spowoduje zamykanie lub przenoszenie fabryk z Polski" - ostrzega.
>>> Politycy postraszą palaczy brakiem wzwodu
W tej chwili 80 proc. ceny papierosów trafia do państwa w postaci podatków i akcyzy. To czwarta branża, jeśli chodzi o kwoty odprowadzane do budżetu.
Jak mówi Skorliński, to gigantyczne kwoty - średnio koncerny płacą 260 zł od tysiąca sprzedanych papierosów, przy czym w Polsce wypala się ok. 60 mld sztuk papierosów. To oznacza, że do kasy państwa wpływa ok. 15 mld zł! To 5 procent budżetu, czyli 3/4 sumy oszczędności, których rząd w tym roku szukał w budżecie, i prawie dwa razy tyle, ile wynosi budżet całego szkolnictwa wyższego w Polsce, oraz tyle, ile państwo co roku dopłaca do rolniczych emerytur.
Kto ma rację? Ani Ministerstwo Zdrowia, ani Ministerstwo Finansów nie dysponują danymi, które jednoznacznie odpowiedzą, czy przemysł tytoniowy więcej nam daje, czy więcej kosztują nas skutki usuwania szkód spowodowanych przez papierosy.
Trzeba bowiem policzyć koszty związane z leczeniem chorób spowodowanych przez papierosy, zwolnieniami lekarskimi czy w końcu utratą pracy z powodu choroby i zubożeniem całej rodziny.
Zdaniem Przewoźniaka koszty usuwania szkód są dwukrotnie większe niż zyski państwa, tak wyliczył Bank Światowy. Te koszty to np. leczenie 20 tys. rocznie chorych na raka płuc. Za chorobę tę w 95 proc. przypadków odpowiadają papierosy. 90 proc. chorych umiera w ciągu pięciu lat. Ich leczenie kosztuje ok. 100 tys. zł rocznie. Inny przykład to gruźlica i zapalenie płuc - palaczy dotyka kilka razy częściej.































~marko2010-11-07 00:08
to jest okropna dyskryminacja
~marko2010-11-07 00:06
dyskryminacja osob palacych okropienstwo
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!