Hanna Lis: Dla TVP byłam zbyt niewygodna
Hanna Lis nie ma wątpliwości co do prawdziwych motywów wyrzucenia jej z TVP. "Moje zwolnienie ma związek z eurowyborami - byłam zbyt niewygodna" - uważa prezenterka i zapowiada pozew przeciw telewizji. Lis nie ma sobie nic do zarzucenia i deklaruje, że gdyby jej mąż zechciał razem z nią odejść z TVP, będzie go od tego odwodziła. "Widzowie TVP zasługują na obiektywny i niezależny program" - mówi o audycji Tomasza Lisa.
- Pokerowa twarz Tomasza Lisa
- Obrońca Hanny Lis wyrzucił ją z pracy
- Hanna Lis: Nie pracowałam w perfumerii
- Farfał ma wyjaśnić, dlaczego zwolnił Lis
- Hanna Lis zawieszona. Nie wspomniała o PO
- W telewizji wrze. Hanna Lis zawieszona
- TVP wyrzuciła z pracy Hannę Lis
- Nie będzie nowej gwiazdy po Hannie Lis
- Zamieszanie z prowadzącymi w TVP
- Farfał nie zamierza płacić odszkodowania Lis
- Lis po cichu przyznała się do błędu
- Reporter odchodzi z TVP, by poprzeć Lis
- Hanna Lis - księżniczka bez błękitnej krwi
- Tomasz Lis: Haniu, jestem z Ciebie dumny
- Hanna Lis wzruszona koszulką męża
- Po Hannie Lis następny będzie Piotr Kraśko?
- Hanna Lis poskąpiła na słone paluszki
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 0°C max. 23°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Od poniedziałku Hanna Lis nie prowadzi "Wiadomości". Najpierw została zawieszona, bo zapowiadając materiał o raporcie o pracy polskich europosłów, pominęła informację o tym, że przygotował go instytut kierowany przez osobę, która walczy o Brukselę z list PO. W dokumencie najlepiej wypadli politycy Platformy. Dziś zapadła decyzja o zwolnieniu Lis z pracy.
Hanna Lis tłumaczy, że nie przeczytała tego zdania, bo zostało ono dopisane w ostatniej chwili.
"Takich partyzanckich praktyk nie stosuje się w żadnym newsroomie. Lena Kolarska-Bobińska nie była już szefową Instytutu Spraw Publicznych - więc nie mogłam przeczytać, że tak jest. Uchroniłam TVP przed przegranym procesem w trybie wyborczym. Moje zwolnienie ma związek z eurowyborami - byłam zbyt niewygodna" - powiedziała Lis i dodała. "To jest hucpa."
>>>Hanna Lis ma szczęście, że Farfał ją zwolnił
Pytana, czy wraz z nią z TVP odejdzie także jej mąż Tomasz Lis, który prowadzi w TVP 1 własny program publicystyczny, powiedziała: "Jeżeli przyszłaby mu do głowy taka myśl, będę pierwszą, która będzie go zniechęcać".
"Widzowie TVP zasługują na obiektywny i niezależny program <Tomasz Lis na żywo>. Gdy przychodziliśmy do TVP, wiedzieliśmy, że nie będzie łatwo, że trzeba będzie walczyć o każdy skrawek niezależności. Ja nie mam sobie nic do zarzucenia, nie zgięłam kręgosłupa, nie mam powodu do wstydu. Współczuję moim kolegom z <Wiadomości>, teraz kiedy rozpoczyna się gorący okres eurowyborów. W TVP Farfała dzieje się bardzo źle, ale pracują tam także bardzo dobrzy dziennikarze" - powiedziała Lis.
>>>Farfał nie zamierza płacić odszkodowania Lis
Dodała, że jest już po rozmowie z prawnikiem i zapowiedziała wytoczenie dwóch procesów: TVP o bezpodstawne zerwanie umowy o pracę i szefowi "Wiadomości" Janowi Pińskiemu o naruszenie dóbr osobistych.
Obok "zmiany treści komunikatu" czytanego w "Wiadomościach" TVP zarzuca też Lis, że bez pisemnej zgody telewizji udzieliła wywiadu prasowego dotyczącego wewnętrznych spraw spółki.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!