Nie ma ustawy przeciw motocyklistom piratom
Ryk silnika, wściekłość przechodniów, czasami płacz najbliższych. Po polskich ulicach szaleją młodzi motocykliści. Politycy wpadli na pomysł, żeby ograniczyć brawurowe popisy młodych piratów, ale stosowna ustawa utknęła na biurkach urzędników ministerstwa infrastruktury.
- Szybkie motocykle nie dla małolatów
- 200 km/h! Zobacz pościg za motocyklistą
- Dziewczyna zmarłego mogła go powstrzymać
- Szalejesz na motorze? Zostaniesz warzywem
- 200 km/h i na jednym kole obok policji
- Motocyklistów uratuje... satelita
- Motocykliści uwaga na stopy!
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Wyeliminujemy młodocianych piratów" - zapewniał ponad rok temu minister infrastruktury Cezary Grabarczyk. Resort zapowiadał zmiany w przepisach, by młodzi, niedoświadczeni kierowcy nie mogli jeździć na motocyklach - ścigaczach. Ale nic się nie zmieniło - zauważa "Metro".
Nadal każdy, kto skończy 18 lat i zda egzamin na prawo jazdy kategorii A, może wsiąść na szybki motor. "Metro" zapytało urzędników resortu infrastruktury, dlaczego nie ma nowych przepisów?
>>>Szybkie motocykle nie dla małolatów
Z odpowiedzi, jaką dostała gazeta, wynika, że przepisy wciąż krążą po biurkach kolejnych pracowników ministerstwa. Z początkiem kwietnia trafiły do Komitetu Rady Ministrów. Kiedy zajmą się nimi posłowie - wciąż nie wiadomo.
Rok temu DZIENNIK ustalił, że Ministerstwo Infrastruktury chce podzielić prawo jazdy kategorii A na podkategorie. Uprawnienia do prowadzenia najszybszych ścigaczy będą mogli nabyć dopiero 24-latkowie. W ten sposób resort próbuje ograniczyć liczbę makabrycznych wypadków z udziałem fanów szybkiej jazdy






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!