Posłowie utrącą zakaz bicia dzieci?
Czy ustawowy zakaz bicia dzieci przepadnie w Sejmie, bo sprzeciwią mu się parlamentarzyści? Niewykluczone. Okazuje się, że projekt gorąco popierają posłanki. Krytyki nie szczędzą jednak posłowie. Również ci z koalicji rządzącej. "Jeśli zaczniemy wychowywać dzieci pod kloszem, nic dobrego z nich nie będzie" - mówi DZIENNIKOWI Eugeniusz Kłopotek z PSL.
- "Ta ustawa ma zrobić z dzieci obywateli"
- Adopcja dzieci nie tylko dla małżeństw
- Schetyna o "spie...laj" Fedak: Zwięzły styl
- Za wyzywanie dziecka będą surowe kary
- Nauka o seksie niezgodna z konstytucją
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-02-15

temp. min -16°C max. 3°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Zakaz bicia dzieci to sztandarowy projekt minister pracy Jolanty Fedak. Zapis znalazł się w projekcie ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie, który trafił niedawno do Sejmu. W środę zacznie nad nim pracować specjalna podkomisja.
>>> "Ta ustawa ma zrobić z dzieci obywateli"
Posłanki zapowiadają twardo: przepis musi pozostać. "Jestem zdeterminowana, by ta ustawa mocno chroniła dzieci" - mówi nam Magdalena Kochan, która szefuje podkomisji. Posłanka PO chce dopisać do ustawy zakaz zadawania dzieciom "cierpień psychicznych". I zapisać sankcje za złamanie tego prawa.
Posłowie nie szczędzą krytyki. "Trzeba rozwiać wątpliwości, że ten projekt zmierza do nadmiernej ingerencji w wychowywanie dzieci" - mówi poseł PO Ireneusz Raś. A wicemarszałek Sejmu Stefan Niesiołowski ostrzega: "Musimy uważać, żeby nie było tak jak w Skandynawii, gdzie podczas spraw rozwodowych rodzice masowo donoszą na siebie, że rzekomo bili dzieci". "Trzeba uważać, żeby nie przegiąć, bo nic dobrego z tego nie będzie" - dodaje Kłopotek.
Ustawowy zakaz bicia dzieci próbowano wprowadzić w Polsce już dwukrotnie: w 1996 i 2004 roku. Bez skutku.

























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!