Palikot daje pieniądze na kampanię PiS
Nowy spot PiS bardzo mi się podoba, dlatego postanowiłem przelać na konto kandydata tej partii do europarlamentu Michała Kamińskiego 5 tys. złotych - tak Janusz Palikot odpowiada na najnowszą reklamówkę wyborczą ugrupowania Jarosława Kaczyńskiego. Skandalista Platformy, który jest jedynym bohaterem spotu, zapowiada też, że nie odda sprawy do sądu.
- Kim jest sędzia, którą zaatakował Kaczyński
- PiS musi przeprosić PO, ale tylko w połowie
- Palikot pije wódkę w nowym spocie PiS
- PiS uderza w PO jej "ukrytym skarbem"
- Spot PiS robi furorę w Radiu Maryja
- Palikot dziękuje i wspiera kampanię PiS
- Organizuję Noc Politycznych Reklamożerców
- Migalski broni prezesa PiS słowami Palikota
- "Ten spot to kolejna żenada PiS"
- Czy milioner Palikot to sknera?
- Nowy spot PiS: Tusk to porażka dyplomacji
- Palikot: Towarzysz Kaczyński niech żyje!
- Szymon Majewski wyśmiewa spot PiS
- Politycy PO o spocie PiS: to niewypał
- Palikot: Za PiS żyliśmy jak w NRD
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-02-14

temp. min -20°C max. 1°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Przez wiele lat zabiegałem o to, by sprawy poruszane w spocie były nagłośniane. Dzisiaj z pomocą przychodzi mi PiS. Dlatego postanowiłem przekazać pieniądze na ich kampanię" - tłumaczył Palikot na lubelskim rynku. Chwalił też spot za jego wyraźną proeuropejskość.
>>>Palikot pije wódkę w nowym spocie PiS
Skandalista Platformy dodał, że "ponieważ nie może przekazać pieniędzy na partię, wysłał przelew na Michała Kamińskiego".
Poseł PO zachęca także wszystkich emerytów i studentów, którzy wcześniej wsparli jego kampanię, by teraz wspierali PiS. "Niech to będzie choćby symboliczna suma 50 czy 5 złotych. Tylko po to, by spot mógł być jak najdłużej emitowany" - tłumaczy.
>>>PiS uderza w PO jej "ukrytym skarbem"
Palikot nie zamierza też pozwać PiS do sądu. "W sądzie na pewno bym przegrał i naraziłbym się na śmieszność”.
Zaznacza jednak, że nad ewentualnym procesem się zastanawiał. "Gdyby się okazało, że mam choć cień szansy na wygraną - zrobiłbym to, tylko po to, by podnieść temperaturę wokół spotu. Ale radziłem się rano prawników i już wiem, że nie mam najmniejszych szans na zwycięstwo" - kończy PiS-owski wróg publiczny numer jeden.
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!