Premier chce szeryfa od autostrad
Premier Donald Tusk ma pomysł, jak przyspieszyć budowę autostrad. Chce powołać superpełnomocnika do spraw budowy tych dróg. Autostradowy szeryf miałby podlegać bezpośrednio premierowi. Ma nadzorować i koordynować działania wszystkich instytucji odpowiedzialnych za budowę. "Ale musi mieć też mocne oparcie w premierze" - dodają eksperci.
- Ten rząd jest dobry tylko w propagandzie
- Rząd chwali się 95 kilometrami autostrad
- Prowizorki zamiast autostrad na EURO 2012
- Rząd nie ma pieniędzy na budowę dróg
- Autostrady i walka z kryzysem dumą Tuska
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Autostradowy szeryf bardzo się przyda, bo zdaniem wykonawców budowa tych dróg praktycznie stanęła w tym roku w miejscu - informuje TVN CNBC Biznes. Rozstrzygnięto niewiele przetargów, a Generalna Dyrekcja Dróg nadal nie ma pieniędzy na nowe kontrakty. Do tego, co wiemy nie od dziś, procedury są bardzo skomplikowane. Jak się okazuje, mocno rozproszone są też kompetencje.
>>>Prowizorki zamiast autostrad na Euro 2012
Jak wyliczył Zespół Doradców Gospodarczych TOR, minister infrastruktury odpowiada obecnie tylko w 60 proc. za budowę dróg. Reszta jest pod nadzorem innych ministerstw i GDDKiA. Do tego rozpoczęcie inwestycji drogowych w Polsce jest obwarowane przepisami w ponad 86 ustawach.
Ale jak podkreśla w rozmowie z TVN CNBC Biznes Adrian Furgalski z TOR, pełnomocnik musi być starannie wybrany. Oczywiście musi to być dobry fachowiec, ale jeszcze ważniejsze, by "miał porządne oparcie w premierze". "To musi być też osoba, która będzie mogła regularnie zwoływać posiedzenia zespołu złożonego z przedstawicieli kilku resortów i wydawać im polecenia".






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!