"Ten spot to kolejna żenada PiS"
PO nie zamierza reagować na najnowszy spot PiS. Tym razem partia Jarosława Kaczyńskiego zaatakowała dyplomację gabinetu Donalda Tuska. "Jak politykę zagraniczną może krytykować partia, która - gdy rządziła - zepsuła nam wszystkie międzynarodowe stosunki" - dziwią się w rozmowie DZIENNIKIEM politycy PO.
- Palikot pije wódkę w nowym spocie PiS
- Kaczyński: Grillowanie to nasze dzieło
- Rząd chce "sprzedać" ONZ pomysł na futbol
- Politycy PO o spocie PiS: to niewypał
- Jarosław Kaczyński w służbie Platformie
- Migalski broni prezesa PiS słowami Palikota
- Palikot daje pieniądze na kampanię PiS
- PiS będzie bić w PO stoczniami i Steinbach
- Szymon Majewski drwi z PO w nowym spocie
- Kaczyński: Głosujcie na Platformę!
- Polityka miłości w nowym spocie Platformy
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-02-15

temp. min -14°C max. 3°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Akurat polityka zagraniczna gabinetu Tuska, to najlepiej oceniana działalność rządu. I to jest obiektywna ocena, także naszych międzynarodowych partnernów" - mówi DZIENNIKOWI wiceszef PO Waldy Dzikowski.
W swoim najnowszym klipie wyborczym PiS przypomina, że Rosja i Niemcy budują omijający Polskę gazociąg północny, że Polska nie została zaproszona na szczyt G20, że nie istnieje już eksport mięsa na Wschód, że Erika Steinbach buduje Centrum Wypędzonych, a Rosjanie twierdzą, że Katyń nie był ludobójstwem.
"To wszystko efekt polityki prowadzonej przez Jarosława Kaczyńskiego. Gdy obejmowaliśmy po nim rządy stosunków z Rosją czy Niemcami nie było" - wytyka Dzikowski. "Ten spot to nic więcej jak kolejna żenada PiS" - mówi wiceszef PO.
>>> Nowy spot PiS: Tusk to porażka dyplomacji
W swoim najnowszym spocie PiS przypomina jednocześnie o swoich sukcesach. Lektor przekonuje, że "nasz kraj stać na skutecznych przywódców". I pokazane są zdjęcia Lecha i Jarosława Kaczyńskich. To prezydent miał przypieczętować dla Polski piłkarskie mistrzostwa Europy i zbudować koalicję broniącą Gruzji przed rosyjską inwazją. A były premier miał wywalczyć dla Polski miliony euro z unijnej kasy.
"To zabawne, bo od półtora roku jestem ministrem sportu i prezydent ani razu nie zainteresował się organizacją Euro2012" - mówi DZIENNIKOWI Mirosław Drzewiecki. Dodaje, że cieszy go, że Lech Kaczyński uważa tę imprezę za swoją. "To mistrzostwa wszystkich Polaków" - mówi nam minister sportu.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!