Pochód jak zwykle, tylko coraz mniejszy
Bez wielkich tłumów, zamiast flag i portretów - kolorowe balony, w miejsce haseł: "Cała władza w ręce ludu" - "Nie będziemy płacić za wasz kryzys". Około tysiąca osób przyszło na organizowany przez lewicę pochód pierwszomajowy w Warszawie. Nawet przeciwnicy nie dopisali. Było ich kilkunastu.
- Polacy i Rosjanie upamiętnią mord w Katyniu
- Oleksy: zła konwencja wyborcza SLD
- Nadchodzą eurowybory. SLD już się cieszy
- Złośliwe życzenia na urodziny Tuska
- Partie będą musiały zacisnąć pasa
- PO bryluje w sondażach. PiS w tyle
- Ostatni szef PZPR uhonorowany w Sejmie?
-
Tak świętowała Warszawa
- Moskiewski pochód okiem DZIENNIKA
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-02-16

temp. min -13°C max. 2°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Pochód przeszedł od siedziby Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych na ulicy Kopernika traktem królewskim do Sejmu. Potem sympatycy idei
lewicowych przenieśli się na Rozbrat, gdzie przed siedzibą SLD zorganizowany został tradycyjny piknik. W pochodzie zamiast przedstawicieli zakładów pracy i "ludu
pracującego", uczestniczyły rodziny z dziećmi. Tłum skandował m.in. "Niech się święci pierwszy maja". A w marszu pomagała orkiestra dęta.
>>>Nadchodzą eurowybory. SLD już się cieszy
Przemarsz próbowała zakłócić grupka kilkunastu młodych ludzi z organizacji Falanga. Narodowcy protestowali przeciwko propagowaniu idei komunistycznych w Polsce.
Do uczestników lewicowego pochodu narodowcy krzyczeli: "raz sierpem, raz młotem czerwoną hołotę", "Katyń zawsze pamiętamy" i "nie
Irlandia, nie Chicago, praca w Polsce dla Polaków". Zdeptali także czerwony sztandar. Lewicowy pochód odkrzykiwał: "Wolność, równość i socjalizm".
Nie doszło do incydentów, obydwa zgromadzenia oddzielała grupa policjantów.
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!