Były szef LPR przed sądem za "promile"
Mirosław Orzechowski - były wiceminister edukacji oraz prezes LPR - stanie przed sądem. Jest on oskarżony o prowadzenie samochodu pod wpływem alkoholu. Grozi mu do dwóch lat więzienia.
- Szef LPR zatrzymany za jazdę po alkoholu
- Orzechowski skazany za jazdę po pijaku
- Po skandalu w Łodzi - Wierzejski szefem LPR
- Wierzejski: To prymitywna prowokacja!
- "Orzechowski ma inną prawdę niż policja"
- Kamery w monopolowym? Politycy mówią: Nie!
- Libertas to coś nowego? Nie to LPR 2.0
- Kaczyński będzie miał proces za kłamstwo
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 1°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Akt oskarżenia w tej sprawie łódzka prokuratura skierowała już do miejscowego sądu rejonowego. Musi on teraz wyznaczyc termin rozprawy.
Feralne dla Mirosława Orzechowskiego zdarzenie rozegrały się na początku marca w Łodzi. Jak zeznali świadkowkowie, kierujący samochodem - wówczas jeszcze prezes Ligi Polskich Rodzin - uderzył w dwa inne auta. Przebadano go alkomatem, który wskazał, że ma ok. 2,2 promila alkoholu w organizmie.
>>> Szef LPR zatrzymany za jazdę po alkoholu
Po przedstawieniu zarzutów Mirosław Orzechowski złożył rezygnację z funkcji prezesa LPR do rozstrzygnięcia sprawy przez sąd. Na swoim blogu polityk zapewniał, że nie jeździ samochodem po pijanemu.
Relacjonując całe zdarzenie, napisał, że owego popołudnia pił czerwone wytrawne wino i szedł do bankomatu wypłacić pieniądze na taksówkę. Spotkał wtedy młodego człowieka, który powiedział, że wezwał policję, bo "mój samochód miał zadrapać drzwi jego luksusowego audi". Dodał, że bez jego udziału dokonano oceny drobnych otarć zderzaka, "tak drobnych, że możliwych do wykonania choćby akcesoriami, jakie kobiety noszą w podręcznych kosmetyczkach". Zapewniał, że nie powstały one z jego powodu.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!