Minister finansów mówi, że będzie dobrze
"Nie jest aż tak źle, jak napisała Komisja Europejska, recesji w tym roku nie będzie" - uspokaja minister finansów Jacek Rostowski. Dodaje: "Ta prognoza jest błędna, nie zgadzamy się z nią. Nasze prognozy są bardziej wiarygodne". Komisja ocenia, że nasza gospodarka zanotuje spadek, rząd twierdzi, że wzrost. Skąd ta różnica?
- Rostowski po angielsku: Może być recesja
- Polska w opałach. Wieszczą nam kryzys
- PO o kryzysie: Spokojnie, bez paniki
- Rostowski: Recesja nam nie grozi
- PiS: Upadek gospodarczy będzie dotkliwy
- Kołodko: Polska jest już w fazie recesji
- Komisja Europejska: Polska w recesji
- Balcerowicz do rządu: Co z prywatyzacją?
- Rostowski: Recesja jest bardzo możliwa
- Natalli-Świat: Rostowski się skompromitował
- Za kryzys będą płacić nasze dzieci i wnuki
- Tusk poucza premiera Wielkiej Brytanii
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 1°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Po publikacji prognozy przez Komisję w upalny dzień powiało prawdziwym chłodem. Według KE, Polska gospodarka w tym roku po raz pierwszy od 1991 roku zanotuje spadek. Po osiemnastu latach ciągłego wzrostu, tym razem skurczy się o 1.4 proc. Komisja wieszczy też ostry wzrost deficytu budżetowego. Według Brukseli, wyniesie on 6,6 proc., a w 2010 7,3 proc. PKB - przez co Komisja już wszczęła przeciw Polsce procedurę nadmiernego deficytu. Na reakcje ministerstwa finansów nie trzeba było długo czekać.
>>>Polska w opałach. Wieszczą nam kryzys
"Nie zgadzamy się z tą prognozą, uważamy, że jest błędna. Nasze prognozy są bardziej wiarygodne" - mówi minister finansów.
Rostowski przypomina, że to opracowanie Komisji to tylko prognoza. "Nie są to fakty dotyczące przyszłości" - podkreślił. Minister przypomniał też, że jeszcze w styczniu Bruksela opublikowała prognozę, według której nasza gospodarka w tym roku pójdzie w góry o dwa procent. "To wskazuje, na bardzo zmienną sytuację, ale tych, którzy tworzą prognozę" - zaznaczył.
Prognozom z Brukseli Rostowski przeciwstawia zdanie polskich ekonomistów. "Są prognozy znakomitej większości analityków polskich, które wskazują na to, że będzie w Polsce wzrost PKB w tym roku" - przypomina.
Nie zgadza się też z prognozowanym deficytem. Według niego w absolutnie najgorszym przypadku wyniesie on 4.6 proc. PKB.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!