Wałęsa: Biorę pieniądze za pracę
"Spodziewałem się kłopotów i za to policzyłem odpowiednią cenę" - tak Lech Wałęsa tłumaczy, dlaczego wziął pieniądze od eurosceptycznej partii Libertas za wystąpienie na jej kongresie w Rzymie. Były prezydent nie ukrywa też, że przywódca Libertas - Declan Ganley - przypadł mu do gustu.
- "Wałęsa zawiódł i zaszkodził Europie"
- Od... się od Wałęsy
- Wałęsa: Jestem chciwym człowiekiem
- Wałęsa: Biorę od tych, co mają
- Wałęsie wolno więcej
- Frasyniuk: Wałęsa ma chłopski umysł
- Były szef MSZ: Pieniądze skusiły Wałęsę?
- Wierzejski: Czarnecki jest sprzedajny
- Libertas chce przygarnąć Lecha Wałęsę
- Wałęsa: 50 tysięcy euro od Libertas? Mało
- Lechowi Wałęsie ciągle mało Libertasu
- Kwaśniewski jest dobrem narodowym?
- Goryl Giertycha trzyma finanse Libertas
- Bielan: My nie zaprosilibyśmy Wałęsy
- Do Ganleya pojechał Wałęsa czy Bolek?
- Wodecki: Wałęsa powinien zarabiać 30 tys. zł
- Szef Libertas: Z Rydzykiem się nie spotkam
- Libertas chce zawłaszczyć "Solidarność"
- "Trafiłem Wałęsę w słoneczny splot"
- Sojka: Nie zagram już dla Libertas
- Czarnecki: Wałęsa popełnił samobójstwo
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-02-15

temp. min -14°C max. 3°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Czy za przemówienie wygłoszone do eurosceptyków Lech Wałęsa zarobił 50 tysięcy euro? Pytany o to przez DZIENNIK wykręcał się od jednoznacznej odpowiedzi. "Tak nisko mnie cenicie. Żarty pan sobie robi. Pan musi rok czasu pracować na to, co ja zarobię za jeden wykład" - mówił były prezydent.
>>>Wałęsa: 50 tysięcy euro od Libertas? Mało
W programie "Kropka nad i" w TVN24 Lech Wałęsa także nie zdradził, ile dostał od Libertasu. "Nie jestem materialistą, ale biorę za swoją pracę pieniądze. Spodziewałem się trudności, kłopotów na tym spotkaniu i za to policzyłem odpowiednią cenę" - stwierdził tylko.
Były prezydent sprawiał wrażenie zaskoczonego krytyką, jaka na niego spadła po wystąpieniu na rzymskim kongresie Libertasu. Zapewniał, że ani nie popiera poglądów Declana Ganleya, ani nie chce być twarzą jego partii.
"Ganley podobał mi się intelektualnie, ma dużą wiedzę. Jego diagnoza Unii Europejskiej jest dobra, ale leczenie powinno być inne" - tłumaczył Lech Wałęsa w TVN24. "Powiedziałem mu: panie, nie ma pan nowego domu, to starego pan nie wywraca. Wydawało mi się, że go w wielu punktach przekonałem" - dodał.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!