PO się cieszy, że prezydent zostaje w domu
Deklaracja prezydenta nas cieszy, ale tylko w połowie. Bo rząd go nie zaczepia - mówi DZIENNIKOWI wiceszef PO Waldy Dzikowski. Lech Kaczyński poinformował dziś, że jednak nie pojedzie na czwartkowy szczyt Unii Europejskiej. Powód? Nie chce kolejnego konfliktu z rządem.
- Prezydent nie ustępuje. Jedzie na szczyt UE
- Fotyga chce zostać ambasadorem Polski
- Polski sukces w Unii Europejskiej
- Rząd się cieszy, bo prezydent nie jedzie
- Tusk boi się, że prezydent zdenerwuje Rosję
- Lech Kaczyński nie jedzie na unijny szczyt
- Prezydent odpuszcza rządowi szczyt
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 1°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Na szczycie w Pradze ma zostać zainaugurowane Partnerstwo Wschodnie. To był pomysł tego rządu. I siła rządu, by wystarczyła. Wolałbym, by tak brzmiała deklaracja prezydenta" - powiedział nam Waldy Dzikowski. Ale dodaje, że cieszy się, że Polska uniknie kolejnego sporu o krzesło przy unijnym stole.
>>> Lech Kaczyński nie jedzie na unijny szczyt
DZIENNIK dowiedział się, że Lech Kaczyński nie pojedzie szczyt Unii Europejskiej, który w czwartek odbędzie się w Pradze. Ma zostać zainaugurowany na nim program Partnerstwa Wschodniego. To najpoważniejszy projekt Polski realizowany w ramach unijnej polityki zagranicznej.
Kancelaria Prezydenta podała, że Lech Kaczyński chce uniknąć kolejnego "kompetencyjnego" sporu z rządem. "Decyzja prezydenta nie zmienia jego opinii, że Partnerstwo Wschodnie może być wartościowym uzupełnieniem prowadzonej przez niego dotychczas polityki wschodniej, której strategicznym celem jest zapewnienie Polsce bezpieczeństwa energetycznego" - podała Kancelaria.
>>> Tusk boi się, że prezydent zdenerwuje Rosję
DZIENNIK dowiedział się też, że powodem zmiany decyzji przez Lecha Kaczyńskiego jest to, że na szczycie nie będzie poruszona kwestia szukania nowych dostawców surowców energetycznych - ropy i gazu ziemnego - tak, by uniezależnić się od Rosji.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!