Stoczniowcy do Wałęsy: Chodź z nami!
"Wałęsa stoi w rozkroku pomiędzy partią Tuska a kolegami ze stoczni" - uważają gdańscy związkowcy. Były prezydent nazwał ich dzisiaj anarchistami, bo zamierzają oni wyjść na ulice 4 czerwca, w rocznicę wyborów z 1989 r. Tymczasem wiceszef "Solidarności" Stoczni Gdańsk zaprasza Wałęsę, by demonstrował razem z nimi.
- Związkowcy skarżą policję, Tusk jej broni
- Schetyna: Może być wstyd na cały świat
- Stoczniowcy zakłócą kongres Tuska
- Kongres Tuska w cieniu gwizdów i procesu
- Niesiołowski: "Solidarność" to przestępcy
- Awantura w Sejmie. O pieniądze i zadymę
- Tusk odwoła fetę? Kurski popiera ten pomysł
- Premier nie chce demonstracji stoczniowców
- Olejnik: Wałęsa zawsze był próżny
- "Stoczniowcy nie zakłócą rocznicy 4 czerwca"
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 1°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
To właśnie w mateczniku Wałęsy zapadła decyzja, że działacze "Solidarności" będą demonstrować w Gdańsku 4 czerwca, w czasie trwania przygotowanej przez rząd wielkiej fety z okazji rocznicy wyborów z 1989 roku.
"Póki co to jest tylko nasza decyzja, będzie to jeszcze dyskutowane na zarządzie regionu" - mówi DZIENNIKOWI wiceszef stoczniowej "Solidarności" Karol Guzikiewicz, zarzucając rządowi Tuska bierność w walce z kryzysem. "Premier ma jeszcze sporo czasu na podpisanie pakietu antykryzysowego i pomoc upadającym stoczniom" - podkreśla nasz rozmówca.
>>> Związkowcy w szpitalu po bitwie z policją
Nie ukrywa, że ma żal do szefa rządu, że ten siłą rozpędził stoczniowców, którzy demonstrowali w ubiegłym tygodniu w Warszawie. "Tusk zdradził ideały <Solidarności> nasyłając na stoczniowców policję" - przekonuje Guzikiewicz. I zaprasza Lecha Wałęsę, by przyłączył się do nich, jeżeli będą demonstrować.
>>> Lech Wałęsa wzywa do rękoczynów
Dziś były prezydent zasugerował radykalną rozprawę z demonstrantami, którzy będą chcieli zakłócić uroczystości 4 czerwca."Musimy się umówić, czy walczymy na kamienie, czy walczymy inaczej. Jeśli na kamienie, to musimy wezwać do tego drugą stronę i (...) zobaczymy kto tu zwycięży. Ja bym Tuskowi to proponował, organizujemy się przeciwko tym szaleńcom, tym anarchistom, druga strona też się bierze za kamienie i kto przeżyje, ten żyw będzie" - mówił były prezydent.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!