Obchody 4 czerwca przeniesione do Warszawy?
Rząd nie zrezygnuje z obchodów 20 rocznicy wyborów z 4 czerwca - zapowiada szef gabinetu politycznego premiera Sławomir Nowak. Ale dodaje, że nie zapadła jeszcze decyzja, czy uroczystości odbędą się w Gdańsku czy Warszawie. Bo w kolebce Solidarności na 4 czerwca wielką manifestację zapowiedzieli związkowcy.
- 4 czerwca. Tę rocznicę przegraliśmy
- Tusk odwoła fetę? Kurski popiera ten pomysł
- Lech Wałęsa wzywa do rękoczynów
- Piersi wygrały z Kylie walkę o widza
- Schetyna: Może być wstyd na cały świat
- Tusk ucieka przed związkowcami na Wawel
- Lis: Premierze, świętujmy rocznicę w Gdańsku
- Wawel jeszcze nie wie, że zastąpi Gdańsk
- Tak Anglicy śpiewają o "Solidarności"
- Premier nie chce demonstracji stoczniowców
- Rząd ucieka przed związkowcami do Krakowa
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 1°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"My z tych obchodów nie zrezygnujemy. Czy to będzie w Gdańsku, czy w Warszawie, czy w innym miejscu - decyzja nie została jeszcze podjęta, sprawdzamy różne warianty. Nie powinniśmy stracić tej okazji - 20. rocznicy pierwszych wolnych wyborów w Polsce - do przypomnienia światu, że tu się to wszystko zaczęło, że nie Mur Berliński to jest obalenie systemu komunistycznego, tylko Polska" - powiedział Sławomir Nowak w TVN24.
>>> Premier nie chce demonstracji związkowców
Na pewno w Gdańsku odbędzie się koncert "Przestrzeń wolności". Organizatorzy szacują, że weźmie w nim udział 200 tys. osób. wystąpią m.in. Scorpions, Tilt, Kombi, Lombard.
4 czerwca przed Pomnikiem Poległych Stoczniowców w Gdańsku planowano spotkanie szefów rządów wielu państw z młodzieżą. Na ten sam dzień w tym miejscu związkowcy z "Solidarności" zapowiedzieli manifestacje w obronie stoczni i miejsc pracy w innych zakładach.
Premier Donald Tusk zapowiedział w poniedziałek, że zaplanowana w Gdańsku uroczystość prawdopodobnie się nie odbędzie, jeśli ma być ona zakłócona wystąpieniami związkowców.
>>> Schetyna: Może być wstyd na cały świat
Nowak doda, że "rząd pomaga Stoczni Gdańskiej, płaci ciężkie miliony złotych z publicznych pieniędzy, żeby stocznię ratować". "Dlatego uważam, że mam prawo powiedzieć, iż nie mamy do czynienia z troską o miejsca pracy, tylko z polityczną awanturą" - powiedział Nowak.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!