Czechy przyjęły traktat. PiS: I co z tego?
"Przyjęcie traktatu lizbońskiego przez senat Czech niczego nie zmienia" - mówi DZIENNIKOWI Paweł Kowal z PiS. Przypomina, że dokument muszą ratyfikować wszystkie państwa Unii, więc brak podpisu prezydenta Kaczyńskiego w tej sytuacji nie jest najważniejszy. "Dla losów traktatu kluczowa jest decyzja Irlandii, a nie Polski" - podkreśla.
- Bracia Kaczyńscy są pełni różnic
- Ganley: Nie wiem, czy wezmę Giertycha
- Wałęsa twarzą Libertasu
- Kaczyński nie przeszkodzi eurokonstytucji
- Nadchodzą eurowybory. SLD już się cieszy
- Giertych chwali przeciwnika traktatu
- Szef PiS: Traktat pozwala wyjść z Unii
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 1°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Musimy poczekać na Irlandię" - podkreślił Paweł Kowal. W czerwcu ubiegłego roku Dublin odrzucił eurokonstytucję w referendum. Od tego czasu los traktatu jest "zawieszony". Sama Unia Europejska postanowiła, że traktat musi zostać przyjęty jednogłośnie.
>>> Czesi z traktatem. Co zrobi prezydent?
Po wecie Irlandii pojawiły się naciski na pozostałe państwa, by mimo wszystko przyjęły eurokonstytucję. W ten sposób miałby zostać wywarty nacisk na Dublin, by jeszcze raz zorganizował referendum i tym razem zagłosował po myśli Brukseli.
"Przyjęcie traktatu lizbońskiego przez senat Czech niczego nie zmienia. Polski parlament przecież już dawno ratyfikował eurokonstytucję" - podkreślił Paweł Kowal. W Czechach sytuacja podobna jest do Polski. Prezydent Vaclav Klaus jest zagorzałym eurosceptykiem i na razie nie wspominał nic o tym, że traktat lizboński podpisze.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!