Spór o klatę Olejniczaka
Od poniedziałku SLD żyje jednym tematem: odsłoniętym torsem Wojciecha Olejniczaka. W szeregach trwa nawet śledztwo, czy owłosienie na klatce partyjnego kolegi jest prawdziwe, czy nie.
- Politycy kochają swoje twarze
- Sonda: PO zwyciężyła. Na atrakcyjność
- Znany polityk: Ja się zabiję!
- Senyszyn na "offie" nie rozmawia?
- Politycy lubią się obrażać
- Olejniczak: Rozebrałem się dla Europy
- Olejniczak dostanie mandat za bieganie?
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 1°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Kup <Wprost> :)" - takie SMS-y od rana przesyłali sobie działacze Sojuszu. "Ja p..." - tak zareagował jeden z nich, kiedy ujrzał okładkę tygodnika a na niej Olejniczaka w nowej odsłonie.
Szok był spory. Cześć kolegów Olejniczaka uznała, że był to strzał w dziesiątkę. Niektórzy patrzą dziś na niego z zazdrością. "Może niech pan zrobi sobie sesje u nas?" - pytam zaczepnie jednego z polityków Sojuszu. "Ale ja nie mam czego pokazać" - odpowiedział z lekkim żalem mój rozmówca. Ale w szeregach partii pojawiła się też krytyka: że poważnemu politykowi to nie wypada.
Politycy Sojuszu zastanawiają się także nad czymś innym: czy Olejniczak rzeczywiście ma aż tak porośnięty tors, czy to tylko sztuczka komputerowa. "Podrasowali mu ten zarost. "Photoshop był grany. Bo on nie jest aż tak owłosiony" - mówi z przekonaniem jeden z polityków. A inny po namyśle dodaje: "Hmm... A może tylko przyciemnili mu te włosy?".






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!