Lechowi Wałęsie ciągle mało Libertasu
"Ganley podoba mi się, bo szuka alternatywnych rozwiązań" - mówił Lech Wałęsa, który ze swojego wystąpienia na kongresie partii Libertas tłumaczył się we Włoszech. Były prezydent dodał, że jego obowiązkiem jest "walka z establishmentem Unii Europejskiej".
- Wałęsa znowu na usługach Libertas
- Polska partia Libertas to mizeria
- Libertas to coś nowego? Nie to LPR 2.0
- Wałęsa: 50 tysięcy euro od Libertas? Mało
- Wałęsa: Biorę pieniądze za pracę
- Szef Libertas: Z Rydzykiem się nie spotkam
- Libertas chce zawłaszczyć "Solidarność"
- Wałęsa będzie miał proces za "potwarz"
- Wałęsa - żywa legenda czy drobny cwaniaczek?
- "Kandydatka PO to czerwona komisarz"
- Telewizja Farfała telewizją Libertas
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-02-15

temp. min -16°C max. 3°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Jako członek grupy refleksyjnej Mędrców UE uważam, że moim obowiązkiem jest rozmawiać ze wszystkimi i sądzę, że ta Europa potrzebuje krytyki i kontroli. Gdyby mnie nie unikał, spotkałbym się nawet z szatanem, by powiedzieć mu, że Bóg istnieje" - powiedział Lech Wałęsa w Mediolanie. Tam również był pytany o swój niedawny udział w rzymskim kongresie euroscpetycznej partii Libertas.
>>> Wałęsa: 50 tys. euro od Libertas? Euro
"Ganley (Declan Ganley- założyciel partii Libertas - red.) podoba mi się, bo szuka alternatywnych rozwiązań, bez ulegania ślepej ideologii konsensusu" - tłumaczył Wałęsa. "Bardzo się stara, by pokonać opór establishmentu, w Brukseli wszyscy są przeciwko niemu, na pewno się z nim jeszcze spotkam" - stwierdził były prezydent.
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!