Prezydent bije się w pierś: To moja wina
Szczere wyznanie szefa prezydenckiej kancelarii. "To nasza wina" - powiedział Piotr Kownacki. To reakcja na tekst DZIENNIKA. Napisaliśmy, że przez opieszałość otoczenia Lecha Kaczyńskiego dziewięciu zagranicznych ambasadorów nie może rozpocząć pracy w Polsce.
- "Szanse na nominacje Fotygi to 5 proc."
- Prezydent nie uznaje Trzeciego Świata
- Koniec konfliktu z rządem o ambasady
- Anna Fotyga nie będzie ambasadorem
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 0°C max. 23°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Prezydent nie ma czasu i trudno uzgodnić wspólny termin z ambasadorami oraz są zaniedbania po stronie Kancelarii Prezydenta. Biję się w pierś" - powiedział Piotr Kownacki w Radiu ZET. Po czym dodał, że "ambasadorowie są biedni, ale myślę że jakoś sobie radzą".
>>> Prezydent nie uznaje Trzeciego Świata
DZIENNIK napisał, że przez opieszałość Kancelarii Prezydenta dziewięciu zagranicznych ambasadorów nie może rozpocząć pracy w Polsce. Dyplomaci nie mogą się doczekać na spotkanie z Lechem Kaczyńskim, który powinien odebrać od nich listy uwierzytelniające. Rekordzista dobija się do Pałacu Prezydenckiego od 14 miesięcy. Bezskutecznie.
Chodzi o dyplomatów z Azji, Afryki i Ameryki Środkowej - m.in. z Jordanii, Libii, Wybrzeża Kości Słoniowej i Gwatemali. Wszyscy na co dzień rezydują za granicą - ośmiu w Berlinie, jeden - przedstawiciel Bangladeszu - w Hadze. Każdy z nich reprezentuje swój kraj w kilku europejskich państwach.























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!