Dziennik.plPolityka

Niedziela, 27 maja 2012

Imieniny: Jana, Juliusza, Radowita

Prezydent bije się w pierś: To moja wina

2009-05-08 | Ostatnia aktualizacja: 00:19 | Komentarze: 0 | skomentuj
Prezydent bije się w pierś: To moja wina

Prezydent bije się w pierś: To moja wina Fot. Wojciech Jargilo / Inne

Szczere wyznanie szefa prezydenckiej kancelarii. "To nasza wina" - powiedział Piotr Kownacki. To reakcja na tekst DZIENNIKA. Napisaliśmy, że przez opieszałość otoczenia Lecha Kaczyńskiego dziewięciu zagranicznych ambasadorów nie może rozpocząć pracy w Polsce.

Pogoda

POLSKA

Niedziela 2012-05-27

temp. min 0°C max. 23°C
opady: śladowe opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

"Prezydent nie ma czasu i trudno uzgodnić wspólny termin z ambasadorami oraz są zaniedbania po stronie Kancelarii Prezydenta. Biję się w pierś" - powiedział Piotr Kownacki w Radiu ZET. Po czym dodał, że "ambasadorowie są biedni, ale myślę że jakoś sobie radzą".

>>> Prezydent nie uznaje Trzeciego Świata

DZIENNIK napisał, że przez opieszałość Kancelarii Prezydenta dziewięciu zagranicznych ambasadorów nie może rozpocząć pracy w Polsce. Dyplomaci nie mogą się doczekać na spotkanie z Lechem Kaczyńskim, który powinien odebrać od nich listy uwierzytelniające. Rekordzista dobija się do Pałacu Prezydenckiego od 14 miesięcy. Bezskutecznie.

Chodzi o dyplomatów z Azji, Afryki i Ameryki Środkowej - m.in. z Jordanii, Libii, Wybrzeża Kości Słoniowej i Gwatemali. Wszyscy na co dzień rezydują za granicą - ośmiu w Berlinie, jeden - przedstawiciel Bangladeszu - w Hadze. Każdy z nich reprezentuje swój kraj w kilku europejskich państwach.

PC
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Wiadomości Polityczne

    «