Frasyniuk: Tusk zabił święto 4 czerwca
"To jest zła decyzja premiera" - mówi Władysław Frasyniuk o przeniesieniu części obchodów święta Solidarności do Krakowa. A dlaczego zła? "Bo sprowadza konflikt polityczny w jedyne polskie święto, w którym nie ma konfliktu. Premier Tusk zabił święto 4 czerwca" - dodał Frasyniuk.
- Lech Kaczyński wybiera Gdańsk
- "Solidarność" rezygnuje z manifestacji
- "To będzie żałosna PiS-owska impreza"
- W Gdańsku popierają Tuska, nie stoczniowców
- To rząd miał przygotować obchody
- Graś: Zmierzymy się z zarzutem tchórzostwa
- Tusk jednak będzie świętował w Gdańsku
- Tusk: Zapraszam prezydenta do Krakowa
- Tusk zaprosił prezydenta na Wawel
- Czy 4 czerwca będzie wolny od pracy
- Telewizje walczą o debatę Tusk-związkowcy
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 0°C max. 23°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Radość z tego dnia została zabita" - mówił Frasyniuk w studiu TVN24 w programie "Kawa na Ławę". Jego zdaniem, praktycznie nie ma szansy na to, żeby prezydent Lech Kaczyński i premier Donald Tusk pojawili się w Gdańsku i żeby nie spowodowało to żadnego konfliktu. "Trzeba być osobą głęboko wierzącą, żeby w to wierzyć. Ja chyba nie jestem" - powiedział Frasyniuk, a decyzję premiera, że na chwile wpadnie do Gdańska, nazwał żałosną.
>>>Tusk jednak będzie świętował w Gdańsku
"Mówienie o tchórzostwie jest pomyłką. Tchórz nie zrobiłby nic" - próbował bronić premiera Sławomir Nitras. Dodał, że decyzja o przeniesieniu politycznej części obchodów 4 czerwca do Krakowa była złą, ale "premier nie chciał jej podejmować, tylko musiał ją podjąć." Zrobił to, bo zależało mu na bezpieczeństwie jego gości - polityków państw Grupy Wyszehradzkiej.























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!