Dziennik.plPolityka

Wtorek, 29 maja 2012

Imieniny: Marii Magdaleny, Teodozji, Maksyma

PO do PiS: Spotkajmy się w samo południe

2009-05-10 | Ostatnia aktualizacja: 00:21 | Komentarze: 0 | skomentuj
PO do PiS: Spotkajmy się w samo południe

PO do PiS: Spotkajmy się w samo południe Fot. Michal Rozbicki / Inne

"Nie ma prawa ubiegać się o głosy Polaków ten, kto tchórzy przed debatą" - tak premier Tusk zachęcał głównych kandydatów PO i PiS-u do organizowania otwartych dyskusji przed eurowyborami. Zdaniem Ryszarda Czarneckiego z PiS, najpierw Tusk powinien do takich debat zmusić ludzi z... list PO.

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

"Jestem o tym przekonany, liderzy naszych list usiądą, zaproszą dziennikarzy, poprowadzą debatę ze swoimi głównymi konkurentami. Krzesło na każdego z was będzie czekać, gdziekolwiek będziecie gotowi tę rękawicę podjąć" - powiedział Tusk na konwencji PO w Krakowie. Zaproponował, żeby w następną niedzielę o 12 w całym kraju odbyły się debaty "jedynek" z list kandydatów do europarlamentu.

"Z nieba mi Pan spadł, dziękuję" - odpowiada na apel premiera Ryszard Czarnecki. Jak się okazuje PiS-owski kandydat na europosła wyszedł z taką inicjatywą już dwa tygodnie temu, niestety, do dzisiaj nie doczekał się odpowiedzi. "Zaprosiłem do debaty Tadeusza Zwiefkę, odpowiedzi nie było... pewnie z obawy przed miażdżącą klęską" - stwierdza Czarnecki w rozmowie z DZIENNIKEM.

"Nie odrzucam, nie wykluczam, ale mam nieodparte wrażenie, że propozycja premiera jest niczym innym niż próbą przykrycia złych decyzji, jak choćby tej o przeniesieniu czerwcowych obchodów z Gdańska do Krakowa. Premier ima się wszelkich sposobów, aby podwyższyć swoje notowania" - powiedział rzecznik sejmowego klubu PiS Mariusz Błaszczak.

Przewodniczący zarządu głównego PiS Joachim Brudziński dodał, że decyzji władz partii ws. propozycji Tuska jeszcze nie ma, ale sam jest wobec niej sceptyczny.

>>>Ziobro nie spotka się z Thun. Nie ma czasu

"Po co np. Zbigniew Ziobro miałby debatować w Krakowie z Różą Thun, kandydatką zupełnie egzotyczną dla Małopolski i dla konserwatywnego Krakowa? To byłoby zupełnie niepotrzebne dodawanie jej splendoru" - ocenił Brudziński.

Podkreślił też, że kampanii wyborczej nie prowadzi się przez "pyskówki" - a do tego - ocenił, sprowadziłaby się w wielu regionach debata z kandydatami Platformy.

"To taki propagandowy chwyt premiera. Zresztą apel to nie rozkaz. Lepiej niech premier pokaże, co dobrego zdziałał przez ostatnie dwa lata" - dodał Tadeusz Cymański.

Z kolei rzecznik PiS Adam Bielan powiedział w TVN24, że jako lider listy PiS na Mazowszu i bardzo chętnie weźmie udział w debacie z liderem listy Platformy - Jackiem Kozłowskim.

Podkreślił jednocześnie, że zarówno w przypadku Jacka Kozłowskiego, jak i w przypadku Danuty Huebner - jedynki PO w Warszawie - jest pewien problem. "Pan Kozłowski jest nadal wojewodą mazowieckim i mimo tego, że został oficjalnie zarejestrowany jako kandydat do PE, wciąż nie został odwołany, ani nie poszedł na urlop. To jest zachowanie skandaliczne" - uważa Bielan.

ak
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Wiadomości Polityczne

    «