PO do PiS: Spotkajmy się w samo południe
"Nie ma prawa ubiegać się o głosy Polaków ten, kto tchórzy przed debatą" - tak premier Tusk zachęcał głównych kandydatów PO i PiS-u do organizowania otwartych dyskusji przed eurowyborami. Zdaniem Ryszarda Czarneckiego z PiS, najpierw Tusk powinien do takich debat zmusić ludzi z... list PO.
- Zabawę w eurowybory wygrała PO
- PiS i PO skrzyżowały nagie miecze
- PiS boi się debat, a PO Gilowskiej?
- Nie będzie dyskutował, bo go przesłuchują
- Platforma stawia na Polskę. Tak jak PiS
- Chytry Tuska plan
- Jak dostać się do Brukseli? Na ładną buzię
- Ziobro się spotka, ale z... Tuskiem
- Kaczyński podejmuje rzuconą rękawicę
- Brakuje członków komisji na eurowybory
- PO organizuje debaty, ale PiS jest zajęte
- Polityk PiS wybiera kościół, a nie Nitrasa
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Jestem o tym przekonany, liderzy naszych list usiądą, zaproszą dziennikarzy, poprowadzą debatę ze swoimi głównymi konkurentami. Krzesło na każdego z was będzie czekać, gdziekolwiek będziecie gotowi tę rękawicę podjąć" - powiedział Tusk na konwencji PO w Krakowie. Zaproponował, żeby w następną niedzielę o 12 w całym kraju odbyły się debaty "jedynek" z list kandydatów do europarlamentu.
"Z nieba mi Pan spadł, dziękuję" - odpowiada na apel premiera Ryszard Czarnecki. Jak się okazuje PiS-owski kandydat na europosła wyszedł z taką inicjatywą już dwa tygodnie temu, niestety, do dzisiaj nie doczekał się odpowiedzi. "Zaprosiłem do debaty Tadeusza Zwiefkę, odpowiedzi nie było... pewnie z obawy przed miażdżącą klęską" - stwierdza Czarnecki w rozmowie z DZIENNIKEM.
"Nie odrzucam, nie wykluczam, ale mam nieodparte wrażenie, że propozycja premiera jest niczym innym niż próbą przykrycia złych decyzji, jak choćby tej o przeniesieniu czerwcowych obchodów z Gdańska do Krakowa. Premier ima się wszelkich sposobów, aby podwyższyć swoje notowania" - powiedział rzecznik sejmowego klubu PiS Mariusz Błaszczak.
Przewodniczący zarządu głównego PiS Joachim Brudziński dodał, że decyzji władz partii ws. propozycji Tuska jeszcze nie ma, ale sam jest wobec niej sceptyczny.
>>>Ziobro nie spotka się z Thun. Nie ma czasu
"Po co np. Zbigniew Ziobro miałby debatować w Krakowie z Różą Thun, kandydatką zupełnie egzotyczną dla Małopolski i dla konserwatywnego Krakowa? To byłoby zupełnie niepotrzebne dodawanie jej splendoru" - ocenił Brudziński.
Podkreślił też, że kampanii wyborczej nie prowadzi się przez "pyskówki" - a do tego - ocenił, sprowadziłaby się w wielu regionach debata z kandydatami Platformy.
"To taki propagandowy chwyt premiera. Zresztą apel to nie rozkaz. Lepiej niech premier pokaże, co dobrego zdziałał przez ostatnie dwa lata" - dodał Tadeusz Cymański.
Z kolei rzecznik PiS Adam Bielan powiedział w TVN24, że jako lider listy PiS na Mazowszu i bardzo chętnie weźmie udział w debacie z liderem listy Platformy - Jackiem Kozłowskim.
Podkreślił jednocześnie, że zarówno w przypadku Jacka Kozłowskiego, jak i w przypadku Danuty Huebner - jedynki PO w Warszawie - jest pewien problem. "Pan Kozłowski jest nadal wojewodą mazowieckim i mimo tego, że został oficjalnie zarejestrowany jako kandydat do PE, wciąż nie został odwołany, ani nie poszedł na urlop. To jest zachowanie skandaliczne" - uważa Bielan.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!