"Lech Kaczyński na Wawel nie pojedzie"
Prezydent Lech Kaczyński nie przyjmie zaproszenia premiera i nie pojawi się na Wawelu podczas krakowskiej części obchodów rocznicy 4 czerwca. Tak przynajmniej doradzają mu jego najbliżsi współpracownicy. Według naszych ustaleń, prezydent ostateczną decyzję podejmie dopiero pod koniec maja.
- Prezydent mediatorem w sporze rząd-związki?
- "Solidarność" rezygnuje z manifestacji
- Czy przesunąć mszę specjalnie dla Tuska?
- Zabawę w eurowybory wygrała PO
- Tusk cytuje Jana Pawła II na konwencji PO
- W Gdańsku popierają Tuska, nie stoczniowców
- Rosati: Tusk boi się Polaków
- Cymański: Premierze, weź się w garść
- To rząd miał przygotować obchody
- Graś: Zmierzymy się z zarzutem tchórzostwa
- Gugała: Po co Nowak obraził prezydenta?
- Prezydent: Będę w Krakowie, jak znajdę czas
- Tak Anglicy śpiewają o "Solidarności"
- Tusk zaprosił prezydenta na Wawel
- Prezydent będzie świętował z Tuskiem?
- Telewizje walczą o debatę Tusk-związkowcy
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 0°C max. 23°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Pan prezydent będzie 4 czerwca w Gdańsku, bo to Gdańsk, a nie Kraków, jest kolebką <Solidarności>" - zapowiada jeden ze współpracowników Lecha Kaczyńskiego. Dodaje, że on sam będzie namawiał prezydenta, by zaproszenia premiera nie przyjmować. Dlaczego?
Zdaniem naszego rozmówcy, przyjęcie zaproszenia oznaczałoby zgodę na to, by polityczne obchody rocznicy wyborów odbywały się na Wawelu. A tak być nie powinno. "To próba instrumentalnego traktowania głowy państwa. W ten sposób pan premier chce się usprawiedliwić przed Polakami ze swojego tchórzostwa" - dodaje nasz rozmówca.
>>>Czy 4 czerwca będzie wolny od pracy
Inni współpracownicy prezydenta myślą podobnie. "Tego dnia prezydent powinien być ze stoczniowcami. Ludźmi, którzy walczyli o wolność. To z nimi będzie wtedy Polska, a nie z premierem i gośćmi z zagranicy na Wawelu" - tłumaczy kolejny polityk z otoczenia prezydenta.
Premier zapowiedział w sobotę, że na krakowską część obchodów chce zaprosić wszystkich premierów, marszałków Sejmu i prezydentów od 1989 roku. Zaproszenie otrzyma także Lech Kaczyński. "4 czerwca jest tym dniem, kiedy trzeba pokazać, że jesteśmy zgodni" - tłumaczył Donald Tusk.
W Krakowie spotkają się przywódcy państw Grupy Wyszehradzkiej. Wcześniej spotkanie miało się odbyć w Gdańsku. Premier zdecydował się na przeniesienie uroczystości na Wawel, po tym jak stoczniowa "Solidarność" zapowiedziała na 4 czerwca swoją manifestację.
"To, co mogę zrobić, to podjąć wysiłek, żeby uniknąć konfliktu" - wyjaśniał w sobotę Tusk. Zapowiedział też, że zadba o to, by tego dnia "był spokój" oraz "by nikt nikogo nie bił".
>>>Telewizje walczą o debatę Tusk-związkowcy
Tusk chce też, już po zakończeniu uroczystości na Wawelu, przyjechać do Gdańska i pojawić się na organizowanej przez Narodowe Centrum Solidarności konferencji naukowej. Wieczorem premier zamierza się wybrać na koncert Kylie Minogue i Scorpions.
Wcześniej, bo już w najbliższy piątek albo następny poniedziałek, premier chce spotkać się ze stoczniowcami na specjalnej debacie w Gdańsku. "Nie przybędę z żadną obstawą" - zapowiada Tusk. I dodaje, że jego rząd jest przygotowany na naciski i demonstracje stoczniowej "Solidarności".























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!