Polska partia Libertas to mizeria
Polskiej partii Libertas brakuje liderów, pomysłu, świeżości ale także środków. Zapowiadany na sobotę wielki piknik rodzinny z okazji święta Unii Europejskiej obrócił się w amatorską pikietę. Przyciągnęła ona zaledwie garstkę zainteresowanych.
- Lechowi Wałęsie ciągle mało Libertasu
- Wałęsa znowu na usługach Libertas
- Libertas chce zawłaszczyć "Solidarność"
- Giertych: Wałęsa może poprowadzić Libertas
- Libertas skarży PiS do prokuratury
- Wałęsa - żywa legenda czy drobny cwaniaczek?
- Telewizja Farfała telewizją Libertas
- Libertas to coś nowego? Nie to LPR 2.0
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 0°C max. 23°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Nie było rodzin, płomiennych przemówień wielu osób, gadżetów a nawet ulotek z programem. Nie pojawił się Roman Giertych z dziećmi, który wspiera partię. Nawet namiot, który stanął przy pomniku prymasa Wyszyńskiego przy Krakowskim Przedmieściu, gdzie miał odbyć się reklamowany piknik, należał nie do Libertas, a do Przedstawicielstwa Komisji Europejskiej w Polsce. To tam udawała się większość warszawiaków i wynosiła wielkie torby z materiałami promującymi Unię.
Liderom Libertas Danielowi Pawłowcowi i Arturowi Zawiszy zabrakło inwencji. Obaj, niczym studenccy działacze, weszli na ławkę i wygłosili po kilka haseł. "Libertas znaczy wolność", "Chcemy Unii, która nie będzie zamykać polskich stoczni, nie będzie podnosić podatków, otworzy rynki pracy, także w Niemczech i Austrii", "Jesteśmy za zniesieniem biurokracji. Jesteśmy przeciwko Traktatowi Lizbońskiemu. Jesteśmy za polską złotówką" - wyliczał Zawisza przez 30 minut. W końcu zachrypł.
Pikietę najpierw zagłuszyła oficjalna Parada Szumana, a potem przegonili bezpartyjni krzykacze, głoszący antyunijne i antysemickie hasła. Przyszli wyborcy pośpiesznie wyciągali wnioski. "Nawet, jeśli jeśli Libertas ma coś do powiedzenia, to wystartowała zdecydowanie za późno. Zupełnie nie ma szans" - komentowali.























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!