Sfałszowany podpis w śledztwie ws. Blidy?

Były prokurator rejonowy w Katowicach Jacek Krawczyk: Ktoś sfałszował postanowienie o wszczęciu śledztwa w sprawie Barbary Blidy Fot. Marcin Kalinski / Inne
Ktoś sfałszował postanowienie o wszczęciu śledztwa w sprawie Barbary Blidy - twierdzi były prokurator rejonowy w Katowicach Jacek Krawczyk. Pod dokumentem widnieje jego podpis. Według "Gazety Wyborczej" Krawczyk twierdzi, że jest podrobiony.
- Kurski: PiS nie jest winny śmierci Blidy
- Prokurator wie, kogo winić za śmierć Blidy
- Agent ABW nie wie, jak nazwać śmierć Blidy
- Dowódca akcji w domu Blidy odmówił zeznań
- Prokurator podatny na naciski?
- Pierwszy akt oskarżenia w sprawie Blidy
- Politycy ocenzurowali prokuratora Olejnika
- Henryk Blida: Dziękuję każdemu, kto pamięta
- Prokurator: To nie jest mój podpis
- Miller: Ziobro ucieknie do Brukseli
- "Fałszerstwo ws. Blidy? To tania sensacja"
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 0°C max. 23°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Prokurator, który jako pierwszy badał w 2005 roku powiązania Barbary Kmiecik, szarej eminencji branży górniczej, z Barbarą Blidą, posłanką SLD, i innymi politykami lewicy, nie znalazł dowodów, że brali łapówki. Oskarżył więc tylko Kmiecik o wyłudzenie dotacji rządowych. Było to w styczniu 2006 roku, po wyborach wygranych przez PiS.
>>> Dowódca akcji w domu Blidy odmówił zeznań
Tymczasem - jak pisze "Gazeta Wyborcza" - w aktach sprawy Blidy widnieje podpisane przez Krawczyka postanowienie o wszczęciu śledztwa przeciwko posłance i mafii węglowej. Prokurator twierdzi, że sfałszowano jego podpis. Pytany, dlaczego nie powiedział o fałszerstwie przed komisją śledczą, odpowiada, że podczas przesłuchania nie pokazano mu tego dokumentu. Nikt nie przypuszczał, że może być podrobiony.
"Jeżeli badania grafologiczne potwierdzą fałszerstwo, kluczowe będzie ustalenie, kto i dlaczego to zrobił" - mówi " Gazecie Wyborczej" poseł Marek Wójcik z PO, członek komisji śledczej. "Byłby to dowód, że prokuratura przystępowała do sprawy mafii węglowej ze złymi intencjami - by wykazać udział polityków" - przekonuje.
>>> Oficer ABW opowiedział o śmierci Blidy
"Te cholery z PiS nie bały się niczego" - mówi "Gazecie Wyborczej" mecenas Leszek Piotrowski, pełnomocnik rodziny Blidów, o sfałszowaniu postanowienia.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!