PiS może rozliczyć Kaczyńskiego za porażkę?
Czy słaby wynik PiS w eurowyborach może zachwiać pozycją Jarosława Kaczyńskiego? Taką myśl dopuszcza poseł Prawa i Sprawiedliwości Paweł Poncyliusz. I twierdzi, że prezes - niczym marszałek Józef Piłsudski - po ewentualnej porażce powinien wycofać się do własnego Sulejówka. "Powinien być mężem stanu, nie musi być gladiatorem" - uważa Poncyliusz.
- Lekko rośnie poparcie dla PiS
- PiS i PO skrzyżowały nagie miecze
- Kaczyński przegra w wyborach z Cimoszewiczem?
- Jarosław Kaczyński odda immunitet
- SLD namawia, by nie głosować na SLD
- Kaczyński podejmuje rzuconą rękawicę
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 0°C max. 23°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Wynik powyżej 20 proc. gwarantuje uspokojenie emocji" - prognozuje poseł PiS Paweł Poncyliusz. Oznacza to, że kandydaci wystawieni przez Kaczyńskiego do eurowyborów musieli by zdobyć ponad 12 mandatów. Czym grozi gorszy wynik? "Kolejnymi buntami" - mówi Poncyliusz "Gazecie Wyborczej".
Zaciekła walka PO i PiS na nazwiska
Co wtedy powinien zrobi Jarosław Kaczyński? "Rozważyłybym w takim wypadku wariant wyjazdu do Sulejówka i przyjęcie pozycji mentora, niczym kiedyś marszałek Piłsudzki" - dodaje poseł PiS. Jego zdaniem nie byłby to dla prezesa "zjazd na boczny tor".
"Chodzi o to, by Jarosław Kaczyński pozostawał mężem stanu, głównym ideologiem, który wskazuje całej partii kierunek, nie musi być kolejnym gladiatorem, kto inny mógłby się zająć bierzącym rządzeniem" - podsumowuje Poncyliusz.
Pomysł z wyjazdem do Sulewjowka rozbwił jego partyjnego kolegę Michała Kamińskiego. "Lepiej będzie jeśli prezes zostanie na swoim miejscu. Przypominam, że po pobycie marszałka w Sulejówku był przewrót majowy" - żartował w TVN24.























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!