Rydzyk i energetyczne "mission impossible"
Pomysłodawca toruńskich odwiertów ojca Rydzyka, prof. Ryszard Kozłowski, ma nową ideę. Chce budować elektrownie zasilane energią geotermiczną. Zapowiada, że budowa pierwszych dwóch ruszy jeszcze w tym roku. Każda ma dawać 100 MW energii i kosztować 100 mln dolarów. Eksperci recenzują ten pomysł krótko - to jest niemożliwe.
- Ojciec Rydzyk bez gorącej wody i pieniędzy
- To wierni zapłacą za fiasko ojca Rydzyka
- Ojciec Rydzyk mówi, na kogo głosować
- Edukacyjny sukces ojca Rydzyka
- Ojciec Rydzyk walczy o odszkodowanie
- Nie będzie zbiórki na ojca Rydzyka
- Ojciec Rydzyk już nie wierci. Teraz się modli
- Radio Maryja: Chłodnie zamiast ciepłowni
- "Buzek to partacz, a Thun to fanatyczka"
- Dlaczego o. Rydzyk nie dostał milionów?
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 0°C max. 23°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Tego typu elektrownie powstają w Niemczech, Austrii czy Francji, ale jedynie w celach doświadczalnych. Osiągają moce rzędu 0,5-1MW. We Francji w rejonie o bardzo korzystnej strukturze geotermalnej udało się uzyskać moc dochodzącą do 3 MW" - mówi DZIENNIKOWI dr. hab. inż. Beata Kępińska z Katedry Surowców Energetycznych Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie.
A to 30 razy mniej niż zakłada prof. Kozłowski. "Delikatnie mówiąc, założenia prof. Kozłowskiego są nierealne" - dodaje Kępińska.
Kozłowski w rozmowie z "Naszym Dziennikiem" przekonuje jednak, że jego elektrownie skutecznie mogą zastąpić siłownie atomowe, które chce budować polski rząd. Kto ma zrealizować koncepcje prof. Kozłowskiego? Polskie Laboratorium Radykalnych Technologii wspólnie z gminami. Jakie mają być to gminy, tego profesor nie zdradza. Mówi jedynie, że chodzi o okolice Warszawy.
Pod koniec stycznia okazało się, że odwiert o. Rydzyka zakończyły się fiaskiem. Prof. Kozłowski, który namówił toruńskiego redemptorystę do tej inwestycji, przekonał go, że znajdzie tam gorące źródła, które będą miały ponad 80 stopni Celsjusza. Inwestycja okazała się fiaskiem, bo znaleziona tam woda miała niewiele ponad 60 stopni i jest zbyt chłodna i zbyt zanieczyszczona, by wykorzystywać ją budowania ciepłowni. Odwierty kosztowały kilkanaście milionów zł.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!