Rząd zaprasza prezydenta. Ale na co?
Lech Kaczyński nie jest pewien, na jaką uroczystość rząd zaprasza go 4 czerwca do Krakowa. Nie wie też, o której godzinie miałby przyjechać i jaki jest scenariusz spotkania na Wawelu. Choć kancelaria premiera wysłała prezydentowi zaproszenie, nie podała w nim tych informacji - dowiedział się DZIENNIK.
- Prezydent zaprosi Benedykta XVI do Polski
- Senat USA uczci rocznicę 4 czerwca
- Debata Tusk-związkowcy w poniedziałek
- Wałęsa: Solidarność to populiści, wolę Tuska
- Kaczyński w Radiu Maryja: Jadę do Gdańska
- Prezydent: Będę w Krakowie, jak znajdę czas
- Wałęsa będzie świętował w Krakowie
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Pismo, które w poniedziałek otrzymaliśmy z kancelarii premiera, to raczej list intencyjny. Wynika z niego, że premier chętnie zobaczyłby prezydenta na obchodach 20. rocznicy wolnych wyborów w Krakowie. Tyle że my do końca nie wiemy, na jaką uroczystość mamy umawiać głowę państwa, bo współpracownicy szefa rządu publicznie twierdzą, że w Krakowie odbędzie się szczyt państw Grupy Wyszehradzkiej" - mówi nasz rozmówca z otoczenia Lecha Kaczyńskiego.
>>>Prezydent: Będę w Krakowie, jak znajdę czas
Według Sławomira Nowaka, szefa gabinetu politycznego premiera, 4 czerwca na Wawelu odbędą się trzy imprezy na raz. Jak powiedział w Radiu Zet, najpierw będzie szczyt państw Grupy Wyszehradzkiej, potem rozszerzony szczyt szefów rządów państw wyzwolonych w 1989 r., a wszystko to złoży się na "polityczną część obchodów rocznicy".
Już w sobotę Donald Tusk zapowiedział, że nie powtórzy się wpadka, do jakiej doszło przed konferencją z okazji 5. rocznicy wstąpienia Polski do Unii, kiedy zaproszenie dla prezydenta zaadresowano po prostu: "Lech Kaczyński". Premier deklarował, że tym razem prezydent dostanie eleganckie pismo.
Jak ustalił DZIENNIK, najnowsze zaproszenie ma jednak inne braki. "Nie podano w nim godziny, na którą ma stawić się prezydent. Jak wobec tego mamy umawiać go na spotkania, które odbędą się 4 czerwca? Nie znamy też scenariusza obchodów. A już zupełną niewiadomą jest lista zagranicznych gości, których tego dnia miałby spotkać prezydent" - słyszymy w pałacu.
O to, dlaczego tak się stało, chcieliśmy zapytać szefa kancelarii premiera Tomasza Arabskiego. Nie odbierał jednak telefonów. Na to pytanie nie odpowiedziało nam także Centrum Informacyjne Rządu.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!